Autor: Roger Weichert
16-08-2010
Biograficzność i fikcja literacka w dziełach Herty Muller: cz. 5
Piąta i ostatnia część pracy naukowej pt. "Przenikanie się biograficzności z fikcją literacką w literaturze Herty Müller".
Byłam tak wykończona nerwowo, że musiałam kraść. Kraść państwu przynajmniej klamry do bielizny lub makaron, ponieważ ono kradło moje życie.
Twórczość Herty Müller budzi we mnie pewnego rodzaju wstyd. Wstydzić się muszę, bo czuję się zdezorientowany, choć niechętnie, to przyznaję, że czasami nie mam pojęcia, jak zachować się wobec jej literatury. Moje zakłopotanie wynika między innymi z tego, że nigdy nie mam na tyle pewności, a nawet nie posiadam takiego prawa, aby stwierdzić czy wszystko, o czym pisze Herta Müller jest efektem jej indywidualnych doświadczeń czy też faktów nieco wykoślawionych, ponaciąganych czy też zupełnie wymyślonych. Trudno jest zachować milczenie wobec takiej sytuacji, ale równie ciężko zabierać głos w sprawie. Niewiadomo czy lepiej być gburem, czy też zrobić z siebie błazna. Wydaje się niemożliwością wydanie jednoznacznej diagnozy, która pozwalałaby zawyrokować, ile jest Herty Müller w jej własnej literaturze. Jako czytelnicy jesteśmy skazani na ciągłe miotanie się w niejednoznaczności jej twórczości, nie mogąc wybrać, która z opcji jest lepsza. Jednocześnie jesteśmy świadomi swojej niemocy w obliczu wyboru, zdajemy sobie sprawę, że kiedy milczymy (…),stajemy się nieprzyjemni. Kiedy mówimy – śmieszni.
Ja jednak wolę być śmieszny, chcę zaryzykować twierdzenie, że utwory niemieckiej pisarki przepełnione są jej biografią. Wkłada ona w usta poszczególnych bohaterów swoje emocje i doświadczenia, nadaje im cechy oraz przypisuje im takie postawy, które same były jej udziałem lub choćby ich projekcją.
Opowiadanie o własnym życiu przezwycięża chaos, nieciągłość, poszarpaną pełną zerwań i zapętleń linię, która musiałaby obrazować biografię mówiącą wszystko. Narracja biograficzna w chaosie życia szuka ukrytej logiki, ciągłości sensu lub konieczności i etycznej wartości biograficznych zerwań.
W taki właśnie sposób Herta Müller poszukuje siebie. Zastanawia się nad kształtem swojego życia, nad czynnikami determinującymi jej wybory lub instynktowne decyzje. Ocenia nie tyle siebie, co efekty działań władzy, jakim ona i całe rumuńskie społeczeństwo zostało poddane. Twórczość pisarki jest autoterapią, procesem niekończącego naprawiania siebie. W gruncie rzeczy Müller walczy głównie o to, aby trauma, która uporczywie nęka jej pamięć, nie zniszczyła jej. Pisanie niczego mi nie ułatwia, ani niczego nie utrudnia. Pisanie jest dla mnie formą pracy, to mnie zajmuje. A związku z tym, że czuję się pokrzywdzona, muszę sobie jakoś z tym radzić. Piszę, bo muszę, muszę sobie poradzić z tym, co przeżyłam.
Jednakże twórczość niemieckiej pisarki wymyka się typologiom dotyczącym biograficzności i wcale nie jest łatwo ją precyzyjnie zaklasyfikować do któregoś z literackich gatunków. W przypadku Herty Müller ogół faktów biograficznych jest tożsamy z aktem autobiograficznym. Z kolei, jak twierdzi Anna Łebkowska, formy autobiograficzne zacierają granicę między fikcją i nie-fikcją. Zarówno dla biografii, jak i autobiografii jest istotny ich narracyjny charakter . Idąc dalej tym tropem można powiedzieć, iż narracyjność może być kategorią nadrzędną, która z definicji niejako zaciera różnice między fikcją i faktem. I to właśnie w niej tkwi potencjał poznania i rozumienia.
Moc narracyjności może zatem wprowadzać w błąd, ponieważ zachęca do myślenia o literaturze niemieckiej pisarki, jako sensacyjnie skrojonej fabule, której bliżej jest do fantasmagorii aniżeli do udokumentowanych faktów. Ci, którzy mieli okazję zapoznać się ze wszystkimi opublikowanymi w języku polskim utworami Herty Müller wiedzą, że proporcje są zupełnie odwrotne w stosunku do pozornego wrażenia, jakie może odnieść czytelnik, który po raz pierwszy sięga po jej książkę.
Rozpatrując przenikanie się fikcji literackiej z biograficznością w literaturze Herty Müller postanowiłem wyjść od pierwszego z powyższych zagadnień. Zgodnie z definicją Słownika terminów literackich fikcja literacka to właściwość świata przedstawionego dzieła polegająca na tym, że jest on tworem „wymyślonym” przez autora, nie dającym się weryfikować przez zestawienie z rzeczywistością zewnętrzną wobec dzieła, konstrukcją wyobrażeń wyrosłych ze znaczeń słów i zdań tekstu literackiego, mającą własną logikę oraz autonomiczne uzasadnienia.
Jednak twórczość niemieckiej pisarki nie spełnia powyższych kryteriów, a jeśli już to znajdują się one w poważnej defensywie. Bardziej skłaniam się ku temu, aby właściwej diagnozy gatunku, do którego najbardziej zbliżona jest literatura Herty Müller, szukać wśród form biograficznych. A precyzyjniej rzecz ujmując, mam na myśli powieść biograficzną, która według Słownika literatury polskiej XX wieku wykazuje następujące cechy: posługuje się fikcją w różnym stopniu, sięga też po typowo literackie chwyty kompozycyjne i stylistyczne. Jeśli zasadniczo postuluje zgodność z faktami i nie przeczy dokumentom, choć pozwala sobie wykraczać poza nie lub swobodnie uzupełniać, powstaje wówczas biografia upowieściowiona. Swobodne traktowanie danych dokumentarnych, wybieranie ich lub przekształcanie pod kątem zmysłu fabularnego czy wyimaginowanej charakterystyki postaci właściwe są już typowej powieści biograficznej (...).
Twórczość Herty Müller budzi we mnie pewnego rodzaju wstyd. Wstydzić się muszę, bo czuję się zdezorientowany, choć niechętnie, to przyznaję, że czasami nie mam pojęcia, jak zachować się wobec jej literatury. Moje zakłopotanie wynika między innymi z tego, że nigdy nie mam na tyle pewności, a nawet nie posiadam takiego prawa, aby stwierdzić czy wszystko, o czym pisze Herta Müller jest efektem jej indywidualnych doświadczeń czy też faktów nieco wykoślawionych, ponaciąganych czy też zupełnie wymyślonych. Trudno jest zachować milczenie wobec takiej sytuacji, ale równie ciężko zabierać głos w sprawie. Niewiadomo czy lepiej być gburem, czy też zrobić z siebie błazna. Wydaje się niemożliwością wydanie jednoznacznej diagnozy, która pozwalałaby zawyrokować, ile jest Herty Müller w jej własnej literaturze. Jako czytelnicy jesteśmy skazani na ciągłe miotanie się w niejednoznaczności jej twórczości, nie mogąc wybrać, która z opcji jest lepsza. Jednocześnie jesteśmy świadomi swojej niemocy w obliczu wyboru, zdajemy sobie sprawę, że kiedy milczymy (…),stajemy się nieprzyjemni. Kiedy mówimy – śmieszni.
Ja jednak wolę być śmieszny, chcę zaryzykować twierdzenie, że utwory niemieckiej pisarki przepełnione są jej biografią. Wkłada ona w usta poszczególnych bohaterów swoje emocje i doświadczenia, nadaje im cechy oraz przypisuje im takie postawy, które same były jej udziałem lub choćby ich projekcją.
Opowiadanie o własnym życiu przezwycięża chaos, nieciągłość, poszarpaną pełną zerwań i zapętleń linię, która musiałaby obrazować biografię mówiącą wszystko. Narracja biograficzna w chaosie życia szuka ukrytej logiki, ciągłości sensu lub konieczności i etycznej wartości biograficznych zerwań.
W taki właśnie sposób Herta Müller poszukuje siebie. Zastanawia się nad kształtem swojego życia, nad czynnikami determinującymi jej wybory lub instynktowne decyzje. Ocenia nie tyle siebie, co efekty działań władzy, jakim ona i całe rumuńskie społeczeństwo zostało poddane. Twórczość pisarki jest autoterapią, procesem niekończącego naprawiania siebie. W gruncie rzeczy Müller walczy głównie o to, aby trauma, która uporczywie nęka jej pamięć, nie zniszczyła jej. Pisanie niczego mi nie ułatwia, ani niczego nie utrudnia. Pisanie jest dla mnie formą pracy, to mnie zajmuje. A związku z tym, że czuję się pokrzywdzona, muszę sobie jakoś z tym radzić. Piszę, bo muszę, muszę sobie poradzić z tym, co przeżyłam.
Jednakże twórczość niemieckiej pisarki wymyka się typologiom dotyczącym biograficzności i wcale nie jest łatwo ją precyzyjnie zaklasyfikować do któregoś z literackich gatunków. W przypadku Herty Müller ogół faktów biograficznych jest tożsamy z aktem autobiograficznym. Z kolei, jak twierdzi Anna Łebkowska, formy autobiograficzne zacierają granicę między fikcją i nie-fikcją. Zarówno dla biografii, jak i autobiografii jest istotny ich narracyjny charakter . Idąc dalej tym tropem można powiedzieć, iż narracyjność może być kategorią nadrzędną, która z definicji niejako zaciera różnice między fikcją i faktem. I to właśnie w niej tkwi potencjał poznania i rozumienia.
Moc narracyjności może zatem wprowadzać w błąd, ponieważ zachęca do myślenia o literaturze niemieckiej pisarki, jako sensacyjnie skrojonej fabule, której bliżej jest do fantasmagorii aniżeli do udokumentowanych faktów. Ci, którzy mieli okazję zapoznać się ze wszystkimi opublikowanymi w języku polskim utworami Herty Müller wiedzą, że proporcje są zupełnie odwrotne w stosunku do pozornego wrażenia, jakie może odnieść czytelnik, który po raz pierwszy sięga po jej książkę.
Rozpatrując przenikanie się fikcji literackiej z biograficznością w literaturze Herty Müller postanowiłem wyjść od pierwszego z powyższych zagadnień. Zgodnie z definicją Słownika terminów literackich fikcja literacka to właściwość świata przedstawionego dzieła polegająca na tym, że jest on tworem „wymyślonym” przez autora, nie dającym się weryfikować przez zestawienie z rzeczywistością zewnętrzną wobec dzieła, konstrukcją wyobrażeń wyrosłych ze znaczeń słów i zdań tekstu literackiego, mającą własną logikę oraz autonomiczne uzasadnienia.
Jednak twórczość niemieckiej pisarki nie spełnia powyższych kryteriów, a jeśli już to znajdują się one w poważnej defensywie. Bardziej skłaniam się ku temu, aby właściwej diagnozy gatunku, do którego najbardziej zbliżona jest literatura Herty Müller, szukać wśród form biograficznych. A precyzyjniej rzecz ujmując, mam na myśli powieść biograficzną, która według Słownika literatury polskiej XX wieku wykazuje następujące cechy: posługuje się fikcją w różnym stopniu, sięga też po typowo literackie chwyty kompozycyjne i stylistyczne. Jeśli zasadniczo postuluje zgodność z faktami i nie przeczy dokumentom, choć pozwala sobie wykraczać poza nie lub swobodnie uzupełniać, powstaje wówczas biografia upowieściowiona. Swobodne traktowanie danych dokumentarnych, wybieranie ich lub przekształcanie pod kątem zmysłu fabularnego czy wyimaginowanej charakterystyki postaci właściwe są już typowej powieści biograficznej (...).
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek. >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter




























