09-12-2011
AAA |
Ocena: 4.5  6 głosów
Wywiad: Na przekór współczesnym wampirom w literaturze
Jest twórcą skrupulatnym, dbającym o historyczną wierność swych powieści oraz nieunikającym scen drastycznych. Ciężko jednoznacznie zakwalifikować jego książki. Rozmawiamy z coraz bardziej popularnym Trójmiejskim pisarzem, Dariuszem Domagalskim.

Vlad Dracula

StacjaKultura.pl: Dotychczas byłeś kojarzony z Grunwaldem i powieścią stricte Krzyżacką co Cię podkusiło do podjęcia tematu Draculi?


Dariusz Domagalski: Wyprawa do Rumunii śladami Vlada Draculi. Zwiedzałem wszystkie miejsca związane z tą niezwykłą postacią, zauroczył mnie Siedmiogród i Wołoszczyzna. W trackie mojej podróży odkrywałem kim tak naprawdę był słynny książę. Dowiedziałem się, że tak naprawdę najpierw za sprawą saskich kupców, a później książki Stokera dorobiono mu przysłowiową "gębę" i z dalekowzrocznego władcy broniącego swojej ojczyzny, walczącego o chrześcijaństwo uczyniono - bestię, potwora i wreszcie wampira. Postanowiłem przywrócić mu dobre imię.

 

StacjaKultura.pl: Rozumiem. Czyli nie napisałeś "Vlada Draculi" z zamiłowania do krwiopijców i na przekór "Zmierzchom" i innym wampirzym pamiętnikom?


Dariusz Domagalski: Przede wszystkim moim głównym celem było napisać dobrą powieść historyczną, dla której tłem miała być moja ukochana Rumunia. Po drugie jak już wspomniałem chciałem przywrócić dobre imię wołoskiemu władcy. Jednakże gdzieś tam w głowie tliło, że piszę "Vlada Draculę" na przekór współczesnym wampirycznym tendencjom w literaturze i filmie. Ale nie było to moim głównym celem.

 

StacjaKultura.pl: Ile czasu zajęło Ci kompletowanie materiałów do Draculi?


Dariusz Domagalski: Nie tak długo jak w przypadku cyklu krzyżackiego. Tam miałem do czynienia z mnóstwem materiału dotyczącego historii Zakonu Krzyżackiego, Polski i Litwy, wielką wojną, bitew pod Grunwaldem i Koronowem, uzbrojenia, bronioznawstwa, życia w średniowieczu itp. Tutaj źródeł było mniej i więcej jest legend na temat hospodara wołoskiego niż prawdziwej historii. Ponadto miałem doświadczenie w pisaniu książek w scenerii średniowiecznej więc mogłem się posiłkować wiedzą nabytą przy pisaniu cyklu krzyżackiego. Tak naprawdę realia średniowieczne nie uległy zbyt dużej zmianie pięćdziesiąt lat później.

 

StacjaKultura.pl: Zjednanie czytelników najwyraźniej się udało. Większość recenzji "Vlada" jest jak najbardziej pozytywna, a recenzenci niekiedy wręcz zachwycają się książką. Czy uznajesz zatem swój cel za osiągnięty?


Dariusz Domagalski: Dla mnie to nic nie znaczy, że recenzenci są zachwyceni. Najważniejsze żeby zachwyceni byli czytelnicy. Pamiętam, że moja debiutancka powieść "Delikatne uderzenie pioruna" nie spotkała się z entuzjazmem w kręgach recenzentów środowisk fantastycznych, a zachwycali się nią historycy i recenzenci nurtu głównego. Efekt był taki, że powieść sprzedała się rewelacyjnie i od roku idą dodruki. I odwrotnie, słyszałem o książkach, które recenzenci portalowi wychwalali pod niebiosa a kompletnie się nie sprzedały. Więc, na to nie można patrzeć. Wszystko zweryfikuje rynek i sami czytelnicy. Uznam, że powieścią "Vlad Dracula" osiągnę cel, gdy będzie zadowalająca mnie sprzedaż.

 

StacjaKultura.pl: Najpierw "Niechaj cisza wznieci wojnę" po czym "Cherem" i "Vlad Dracula" czyżbyśmy mieli prawdziwy wysyp Domagalskiego? Skąd ten natłok weny?

 

Dariusz Domagalski: Trzy książki w jednym roku mnie niezmiernie cieszą. Ale to tylko w tym roku. Tak się złożyło. Uważam, że pisarz chcący utrzymać się na rynku powinien wydawać przynajmniej dwie. Tyle też można fizycznie napisać." I niechaj cisza wznieci wojnę" to zbiór opowiadań dopełniających trylogię krzyżacką i trzy z nich były już gotowe i publikowana w periodyku SFFiH i antologii. Dopisałem do nich kolejne trzy i tak powstał zbiór. "Cherem" był eksperymentem, w którym chciałem udowodnić sobie i czytelnikom, że jestem pisarzem wszechstronnym i potrafię z równą łatwością napisać powieść historyczną i miejski kryminał z elementami grozy. Eksperyment udany bowiem książka się dobrze przyjęła. Pod koniec pisania "Cherem" pracowałem już nad "Vladem Draculą", który jest już powieścią w pełni historyczną. O ile cykl krzyżacki zawierał elementy fantastyczne to tutaj ich nie ma. "Vlad Dracula" jest poniekąd próbą zjednania sobie tez innego grona odbiorców nie związanych z fantastyką.

 

StacjaKultura.pl: Czy czujesz już na sobie oddech sławy poczytnego pisarza?   


Dariusz Domagalski: Muszę przyznać nieskromnie, że tak(śmiech). W moim życiu wiele się zmieniło. Z autora opowiadań publikowanych w SFFiH nagle w ciągu zaledwie dwóch i pór roku na rynku pojawiło się sześć moich powieści, które się dobrze sprzedają. To skutkowało zwiększoną popularnością, zaproszeniami na konwenty, wywiadami w radiu, prasie, portalach internetowych, zainteresowaniem wydawców. Można powiedzieć, że obecnie więcej czasu spędzam na działaniach marketingowych, wizerunkowych niż na pisaniu.

 

StacjaKultura.pl: Czy zdarza CI się obserwować kto czyta/kupuje Twoje książki?


Dariusz Domagalski: Niestety, jeszcze nie potrafię określić mojego "targetu". Wyniki sprzedaży moich powieści są rewelacyjne, ale w środowisku fantastycznym nie mam aż takiej popularności. Za to dochodzą do mnie pozytywne informacje zwrotne od ludzi nie związanych z fantastyką, więc można zakładać, że mój "target" to miłośnicy historii, po "Cherem" również sensacji
i ludzi po prostu lubiących popkulturową literaturę będącą nie tylko czystą rozrywką, ale dającą również do myślenia.

 

StacjaKultura.pl: Planujesz ruszyć na międzynarodowe wody czy wystarcza Ci nasz rodzimy rynek?


Dariusz Domagalski: A to już nie zależy ode mnie. To już jest w gestii wydawnictwa czy uda się sprzedać moje powieści za granicę. Myślę, że cykl krzyżacki dobrze przyjąłby się u naszych południowych sąsiadów, gdyż Czechów opisałem tam bardzo pozytywnie i fajnie. A inne powieści? Trudno powiedzieć. "Cherem" tematycznie jest niezwykle nośny, ale mocno nawiązuje do polskiej rzeczywistości. A "Vlad Dracula" dopiero na rynek wchodzi, więc trudno cokolwiek orzec.

 

StacjaKultura.pl: Czytając Twoje felietony nie da się nie zauważyć, że jesteś fanem BSG czy napiszesz coś co dzieje się gdzieś we Wszechświecie?


Dariusz Domagalski: Tak, jestem fanem BSG i seriali s.f. jak Babylon 5 czy Star Trek (śmiech). Oglądanie ich jest dla mnie odskocznią po ciężkiej pracy. Obecnie pracuję nad dwiema powieściami z gatunku science fiction. Pierwsza to "Silentium Universi" typowa hard s.f w starym dobrym stylu o podróży na najbliższego układu gwiezdnego, w której nie obędzie się bez wątków mistycznych. Będzie to mroczna opowieść o przerażającej pustce kosmosu i kondycji gatunku ludzkiego. Powieść trafi do wydawnictwa jeszcze w tym roku. Druga to "Paradoks Elektry", która będzie typową space operą, lekką, łatwą i przyjemną. Powieść wzorowana na stylu Alistara Macleana, pełna twistów fabularnych, podwójnych agentów, kosmicznych bitew. prawdopodobnie do marca ją skończę.

 

StacjaKultura.pl: Czyli w przyszłym roku możemy liczyć na Twoje nowe powieści?


Dariusz Domagalski: Przynajmniej te dwie. Nie wiem czy uda mi się projekt o piratach witalijskich. Ponadto cały czas szukam odpowiedniego wydawcy na zbiór opowiadań ORP "Dzik".

 

StacjaKultura.pl: Czy czujesz się już sławnym i rozpoznawalnym pisarzem?


Dariusz Domagalski: Sławny i rozpoznawalny (śmiech). Trudno powiedzieć. To przecież bardzo subiektywne. Idąc ulicą nikt mnie nie zaczepia prosząc o autografy, nie podąża za mną stado paparazzich, plotki o mnie nie ukazują się w kolorowej prasie. Jednakże jestem zapraszany na spotkania autorskie, na konwenty, gdzie spotykam się z bardzo sympatycznym przyjęciem. Swoją pozycję osiągnąłem ciężką pracą i wiem, że żeby ją utrzymać trzeba jeszcze ciężej pracować.

 

StacjaKultura.pl: Pewnie pytano Cię o to setki razy ale jak to się stało, że zacząłeś pisać?


Dariusz Domagalski: Potrzebowałem pieniędzy (śmiech). Oczywiście to żart.Tak naprawdę to wypływa gdzieś z serca i duszy. Od zawsze marzyłem żeby zostać pisarzem, a ja marzenia przekuwam w cele i je realizuję.

 

StacjaKultura.pl: Twoje książki w bardzo fajny sposób przekazują autentyczne fakty historyczne, czy nie odnosisz wrażenia, że mimo chodem niesiesz kaganek oświaty?


Dariusz Domagalski: Bardzo się cieszę, że ten aspekt dydaktyczny w moich powieściach jest zauważalny. Taki też przyświecał mi cel, żeby pokazać historię od tej fajnej, przystępnej strony. Pisząc tekst historyczny cały czas o tym myślę jak nudny epizod z kart historii ubarwić tak żeby był atrakcyjny dla czytelnika.

 

StacjaKultura.pl: Dziękuje bardzo za poświęcony czas i mam nadzieje,  że porozmawiamy przy okazji kolejnej książki.


Dariusz Domagalski udowodnił, że potrafi pisać dobrze, ciekawie, bezkompromisowo, a do tego operując różnymi czasami i tematami. Aktualnie czytelników zaskakuje swoim kosmicznym opowiadaniem w zbiorze „Strasznie mi się podobasz”.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS