26-09-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Pierścionek zaręczynowy w pianie płynu do kąpieli
Płyny do kąpieli są dla kobiet romantycznych. Dla tych, które dla swojego mężczyzny gotowe są na wszystko. Które chuchają i dmuchają na związek, które pieszczą nie tylko Ukochanego, ale również wszelkie artefakty, które w jakiś sposób są z Nim związane.

ineedweddinghelp.com
Pierścionki noszone dla ozdoby zwykła zawsze zdejmować przed kąpielą. Sztuczne kryształki pozamykane w metalowych obręczach w rozmiarze XXS, perełki w żłobieniach jubilerskich, cyrkonie, które tylko w świetle jarzeniówek udawać mogły brylanty... Wszystkie lądowały na wyściółce z bordowej ściereczki tuż obok wacików.

Zaręczynowy pozostał. Zagrzał swoje miejsce raz. Po prostu wszedł na palec, stopił się z nim i już tak pozostał. A raczej: został wsunięty, co wskazuje na ingerencję siły wyższej, działała już nie tylko chemia, ale również duch, emocje. A, jak wiadomo, z połączenia psyche z ciałem powstaje Człowiek, nowa jednostka, którą szanować należy. Szanowała więc pierścionek zaręczynowy, dbała o niego i nie ściągała nigdy, broń Boże! Jeszcze by z tego rozłączenia materii z materią powstała realna pustka, luka, a do tego dopuścić nie mogła. Nie. On wsunął jej pierścionek na palec, zaznaczył ją, namaścił, uczynił swoją. Gdyby go zdjęła czułaby się naga, zagubiona, jak krowa, która zerwała się z łańcucha i żywiła na bezpańskiej łące, gdzie nikt po nią nie wyjdzie przed zmrokiem, jak drogocenny ptak, który nieświadom zagrożenia zrzucił pieczęć, która miała kierować go do domu a przynajmniej dać sygnał panu, że jest się gdzieś na tym świecie i że jest się - wciąż i cały czas! - jego. To tak, jakby odrzuciła to wszystko: przywiązanie, czułość, obietnicę opieki i tulenia do snu.

Pierścionki zaręczynowe nie są dla ozdoby. Ich blask ma jedynie odciągnąć uwagę od innych, w tłumie przechodniów krzyknąć: „Hej! To ja! Twój mężczyzna! Twój Pierścionek! Tak, tak, Zaręczynowy! Bo przyjęłaś moje nazwisko i teraz jesteś Zaręczona, już na zawsze, do końca swoich dni, aż nas śmierć nie rozłączy!”. Żeby nikogo nie prowokować do zbędnego przesuwania gałek ocznych, by nie było potrzeby zastanawiania się, czy ona już po, czy jeszcze przed, czy mogę, czy już nie wypada... Panna z diamentem na palcu jest niedostępna i wiadomo o tym wszystkim. Chociaż niektórzy czasem jeszcze pielęgnują złudzenia, chociaż panienki z diamentami na palcach szukają czasem dodatkowych podniet (bo przecież muszą się sprawdzić, nim klamka zapadnie już raz i na dobre) to jednak społecznie przyjęto, że tak nie można. Ludzie wolą bowiem pewne sprawy mieć uporządkowane, wiedzieć dokładnie, gdzie leży granica, żeby w razie czego móc ją przesunąć ze świadomością, że dokonało się wielkiego kroku naprzód i przełamuje stereotypy, że się nie cofa, nawet jeśli granica ostrzega przed przepaścią. (Tym lepiej: dreszczyk emocji dodaje smaku chwilom.) Zawsze wtedy można stanąć albo po stronie tradycjonalistów albo postępowych – zawsze zorganizuje się jakaś grupa wsparcia. Nie bez powodu też poleca się klientom brylanty właśnie. Obietnica stałości, niezniszczalności i trwałości ogólnej zdaje się najbardziej pasować do bajkowego zakończenia i katolickich wartości. A że cena w przypadku miłości nie gra roli…

Na wierzch dłoni nalewała odrobinę aksamitnego płynu do kąpieli o zapachu olejków eterycznych zmieszanych z wieczornym kwieciem (włoskie Spa rozlało żywotne soki na cały świat – już nie opłaca się wyjeżdzać, gdy w domu instaluje się prywatny salon odnowy biologicznej i to za pół darmo), rozprowadziła równomiernie na palcach i wmasowała w gładkie ciało. Na zabawę z mydłem nie było czasu, to dobre dla kobiet pragmatycznych, które pomiędzy uczelnią a pracą nie mają wykupionych minut na romanse, które nie noszą pierścionków zaręczynowych, dla których pieszczenie miłosnych artefaktów to błahostka, na którą nie ma miejsca w świecie biznesu i wielkich finansów, kariery zawodowej i myślenia racjonalnego, logiki z semiotyką, bo co to ma znaczyć, że coś tak małego ma coś znaczyć? Brylant nie lubi zresztą takich sytuacji, gardzi nachalnym dotykiem, tnie powierzchnię mydła brzytwą swych krawędzi. Potem wydłubuj, kobieto, śliskie i miękkie skwarki, drobinki środka czyszczącego ludzkie ciało. Tak się nie godzi, nie przy diamentach, nie w tym stanie, stanowcze „nie” dla braku szacunku! (A zdjąć przecież nie można: wsunięcie na palec po raz drugi nie jest wsunięciem właściwym i nigdy już nie będzie, nawet jeśli dokona się go ręką ukochanego pozostanie pewien niesmak.) Pielęgnacja płynem do kąpieli stawia higienę kobiet romantycznych w zupełnie innym świetle. Skreśla bzdurne przyzwyczajenia kur domowych i pozwala rozkoszować się ckliwą opieką. Głaskanie, tulenie, pilnowanie, by przypadkiem nie zsunął się z przygotowanego mu z żywej tkanki łożyska konotuje zupełnie odmienne relacje i emocje. Oczywiście można mydłem (przy kobiecie wielce upartej, która nie lubi pogadanek o maseczkach do twarzy i depilatorach). Jeśli nie uprawia się gimnastyki regularnie (codziennie, raz na tydzień, miesiąc, pół roku, rok, …) jest to wspaniały sposób na wyrobienie mięśni dłoni: odginanie palca, ostrożne mydlenie dłoni z napięciem (psychofizycznym), oddech.

A obrączka? Razem to jak 2in1: szampon do włosów i balsam. Balsam-zaręczynowy sprawia, że wszystko jest błyszczące, jasne i piękne, szampon-obrączka dba natomiast o budowanie tego, co ważne naprawdę: cebulki, korzenia i wreszcie reszty konstrukcji, by wszystko wzrastało prawidłowo i nie przejawiało stanów chorobowych.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS