19-05-2011
AAA |
Ocena: 5  2 głosów
Pisać czy nie pisać?
Dlaczego się pisze? Po co zawzięcie wali się w klawisze komputera, aż do przegrzania laptopa i zadyszki systemu?

pisanie/researchwriters.co.uk
Są teksty, co same się piszą. Dzieła powstające, gdyż nie mogły nie powstać. Ich narodziny, osobie tworzącej, wydają się być natury biologicznej. Przymus powstania, konieczność wypowiedzenia, dania świadectwa, przyjmuje postać irracjonalnej konieczności. Słowa wypływają samoistnie z osoby, czyniąc z twórcy jedynie narzędzie. Takie pisanie zdarza się rzadko, jest przypadkowe, może nawiedzić człowieka tylko raz w życiu. Nie czyni ono z nikogo pisarza, jedynie osobę, co napisała książkę, wiersz, itd. W tym zdarzeniu, pisarz w sumie się nie pojawia. Tak jak pisarz nie może bazować na takich zdarzeniach. Przygodnych, niepewnych. Takie pisanie nie ma nic wspólnego z pracą - z pisaniem będącym zawodem. Pytanie o sens pisania się nie pojawia w powyższym przypadku. Nie ma dla niego "miejsca".

Pytanie o sens pisania wiąże się z podziałem pracy, z wyłonieniem się wyspecjalizowanego pracownika jakim jest pisarz. Wraz z pytaniem pojawia się odpowiedź niwelująca samo to pytanie. 

Zawód pisarza jak każdy zawód ma dostarczać przede wszystkim środków utrzymania. Jako taki jest częścią rynku: autor produkuje towary, które się sprzedają lub nie. Czyniąc z twórczości produkcję refleksja urynkowuje się, heteronimizuje się. Same zasady, immanentny sens aktu twórczego, zostają zastąpione sensem marketingowym, wymaganiami biologicznego przetrwania. Tak jak pracownik fizyczny nie zadaje sobie rewolucyjnego pytania o sens i bezsens własnej pracy, pracownik intelektualny, pisarz na rynku również musi bronić się przed taką refleksją. Pytać o cel, sens pisania, to tak jakby pytało się o cel i sens spożywania posiłków.

Poddany logice rynku pisarz otrzymuje odpowiedź od samego tego rynku. Pytanie zostaje nie zadane. Pojawiać się może ono w chwili niwelacji siebie jako pisarza-pracownika. W sytuacji, gdy biologiczne przetrwanie zapewnia etat. Oczywiście nie każdy etat. Pracownik humanistyczny Uniwersytetu również otrzymuje rynkową odpowiedź. W rzeczywistości, gdzie nie jest ważne co, a gdzie się drukuje - i to, by drukowało się jak najwięcej, niezależnie czy ma się coś do powiedzenia, czy też nie, pytanie zawarte w tytule posiada już swoją pragmatyczną odpowiedź: chodzi po prostu o grę prestiżu i ordynarną walkę o otrzymanie/utrzymanie zatrudnienia. Pisze się, bo w rzeczywistości uniwersyteckiej, kto nie pisze, ten nie żyje.

Również etat pracownika fizycznego, czy jakikolwiek, nie gwarantuje możliwości tworzenia. Będąc pracownikiem najemnym, który sprzedaje swoje zdolności i czas pracy, zostaje niekiedy całkowicie pozbawiony możliwości korzystania z czasu w inny sposób niż na regenerację sił. Wtedy pytanie o sens pisania pojawia się w całej jaskrawości. Jeśli jedyną odpowiedzią jest gra prestiżu i możliwe zarobki - pióro zostaje często odłożone. Może ono jednak nabrać cech rewolucyjnych i zwrócić się przeciwko podziałowi pracy, specjalizacji, wyalienowanej sztuce będącej de facto produkcją towarową.

Osoba zwalniająca siebie z posady pisarza, znajdująca środki zapewniające biologiczne przetrwanie w jakiejś innej, wyalienowanej pracy, nie musi jednak zarzucać samej czynności pisania. Musi natomiast udzielić odpowiedzi na pytanie, która jednocześnie ulokuje daną osobę w relacji do gospodarki towarowej. Sensem pisania może się wtedy okazać działanie przeciwko pytaniu, w konsekwencji przeciwko podziałowi pracy i samemu pisarzowi.

Zwracając się w stronę zabawy, w obecnych warunkach, oznacza zajęcie pozycji w walce. Pisze się, aby szkodzić. Pisanie staje się aktem sabotażu, mini terroryzmem, aktem agresji, ale jakże humanistycznej przemocy. Kiedy logika pracy podporządkowuje sobie wszelkie sfery życia – wyzwolenie może być tylko całościowe. Każdy gest przeciwko podziałowi pracy i samej pracy jest zapowiedzią innej kultury.


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS