23-02-2010
AAA |
Ocena: 4.33  12 głosów
Szpilki - tajna broń kobieca czy obiekt męskich fantazji?
Co takiego jest w szpilkach, że zachwycają? Gdybym to ja wiedziała? Jako ich wierna fanka, osoba kochająca je, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Tylko czy można ich nie kochać?

devab.us
Jest późny wieczór, siedzę sama w domu w nienajlepszym nastroju. Na sobie mam mało interesujący dres, a na stopach najwyższe szpilki, jakie posiadam. Ktoś, kto mnie nie zna, zapewne pomyśli, że zakrawa to na chorobę psychiczną, więc dlaczego tak jest? Dlaczego im mam gorszy humor, tym wyższe szpilki zakładam?

Wszystko zaczyna się w momencie wejścia do sklepu z butami. Mijamy półki i blaty pełne rozmaitych butów. Nic nie zwraca naszej uwagi, smętnie mijamy kolejne metry sklepu i nagle błysk! Dostrzegamy je! Ten kształt, obcas. Wszystko to sprawia, że od razu chcemy ich dotknąć, zobaczyć z bliska, założyć. Dostajemy od ekspedientki pudełko, rozchylamy bibułę, czujemy ten zapach nowości, wyjmujemy je i stawiamy na podłodze. Już czujemy to podniecenie. W tej chwili poznajemy magię tego buta. Kobieta wkłada w nie stopy i w jednej chwili już jest inna, niż sekundę temu. Nie chodzi mi tu o wyprostowaną sylwetkę, smuklejszą nogę czy wysuniętą do przodu pierś. Ta kobieta jest teraz silniejsza, bardziej zdecydowana, pewniejsza siebie i piękniejsza. Staje się inna, zdecydowana. Wkłada buty i od razu ma lepszy humor, bo czuje się bardziej… kobieca.

Kiedy w sklepie dostrzegam zachwycające mnie szpilki i wkładam je na nogi, kiedy czuję, że to jest to, od razu pojawia się na mojej twarzy znaczący uśmiech. Dla mojego partnera to znak, że jeśli ich nie kupimy będę załamana.

Ten but to kobieca przyjemność i tajna broń. Dodaje pewności siebie, elegancji, ale i seksapilu. Nic tak nie pomaga kobiecie być seksowną jak szpilki. Do tego dają jej one pewnego rodzaju władzę nad mężczyzną – tylko kobieta  może je nosić. Uwodzi nimi, czaruje. Szpilki zdradzają też nasz charakter. Kolor, obcas, kształt, to jak w nich chodzimy wiele mówi o kobiecie, wiąże się z kulturą. Zastanawiający jest fakt, iż przyjęło się, że szpilki to but elegancki- chodzą w nich urzędniczki, nauczycielki, biznes-woman. Są one również uważane za wyzywające i seksowne. Każdy z nas na pewno widział filmy, w których ponętna kobieta w bieliźnie i szpilkach uwodzi bez problemu mężczyznę. Czemu więc chodzą w nich kobiety eleganckie? Czemu zakładamy je na ważne uroczystości i gale? Są więc eleganckie czy seksowne? A może łącząc te cechy, właśnie dlatego stają się magicznym kobiecym atutem? To temat na osobną rozprawę. Jedno jest pewne - kto raz zakocha się w tym bucie, już zawsze będzie mu wierny.


Powyższy tekst oddaje kobiecy punkt widzenia na temat, który w codziennym życiu wydaje się być spychany na margines, mało istotny i niemal niezauważalny. Mowa rzecz jasna o… butach na wysokim obcasie. Wspólnie ze współautorką niniejszego artykułu postanowiliśmy poruszyć tę kwestię, ponieważ nie da się ukryć, że damskie obuwie, a szpilki w szczególności, ma wpływ na naszą egzystencję,  począwszy od dobrego samopoczucia na życiu seksualnym skończywszy i tyczy się to nie tylko przedstawicielek płci pięknej, ale i osobników męskich . Rzecz jasna nie jestem w stanie wypowiedzieć się na temat przyjemności chodzenia w szpilkach z tego prozaicznego powodu, że należę do tej drugiej grupy, a i przebieranki w damskie fatałaszki nie należą do Mount Everesu moich marzeń i zainteresowań. Przypuszczam jednak, że od tej strony Karolina przynajmniej częściowo wyczerpała temat. Mogę natomiast wypowiedzieć się odnośnie szpilek widzianych okiem mężczyzny, a zapewniam, że spojrzeń na ten element damskiej garderoby jest więcej, niż niektórym mogłoby się wydawać i postaram się przybliżyć przynajmniej niektóre z nich.

Współautorka słusznie zauważyła, że wysokie obcasy stanowią kobiecą broń na facetów. W czym tkwi haczyk? Mężczyźni to wzrokowcy. Dziewczyna zakładając szpilki podkreśla swoją figurę, a czasami nawet „tuszuje” wady w wyglądzie. Nogi są zgrabniejsze, poruszają się inaczej zmuszając resztę ciała (głównie biodra) do wykonywania ruchów, które (o ile kobieta potrafi poruszać się z piętami uniesionymi o kilka/kilkanaście centymetrów) można by nazwać uwodzicielskimi, bardziej kobiecymi. Jeżeli na dodatek jest ubrana elegancko (np. na okoliczność spotkania biznesowego) mężczyzna ma wrażenie, ,że ma do czynienia z kobietą seksowną, a na dodatek zadbaną i z klasą. Jeżeli te elementy występują koło siebie u facetów (nawet mimowolnie) uruchamia się część mózgu odpowiedzialna za seks. Nie mówię tutaj tylko o faktycznej chęci odbycia stosunku z taką kobietą, ale również o ogólnym zachowaniu wobec takiej osoby oraz mowie ciała, którą nie zawsze potrafimy kontrolować. Aby nie odbiegać za bardzo od tematu butów skupię się na sferze seksualnej – szeroko pojętym fetyszu wysokich obcasów.

Nieodłącznie z uwielbieniem mężczyzn do szpilek wiąże się fetysz kobiecych stóp, które te szpilki noszą. Uwielbienie to przekłada się na różne zachowania, które dla części z Was, Czytelnicy, mogą okazać się ciekawe i podniecające, a dla niektórych wręcz przeciwnie – odrażające. Niezależnie od tego kto, po której stronie barykady stanie, nie da się ukryć, że fetysz butów istnieje i ma się bardzo dobrze, co można zauważyć chociażby zaglądając na YouTube, gdzie liczba filmików ukazujących to zjawisko jest nie do określenia. Do przykładów należą kobiety, które kuszą odbiorców butami na wysokim obcasie, np. poprzez „dangling”, czyli poruszanie stopami w taki sposób, by bucik był luźno zawieszony na palcach u stóp i wesoło się kołysał. Drugą formą fetyszu szpilek związaną z bierną obserwacją jest „crushing”, w której kobieta je nosząca postrzegana jest jako „władcza i bezwzględna”. Polega ona otóż na tym, że kobieta rozdeptuje różne rzeczy za pomocą szpilek właśnie. Mogą to być takie przedmioty, jak plastikowe samochodziki lub telefony komórkowe itp., ale też,  jedzenie, np. owoce. W dość perwersyjnej odmianie tej drugiej grupy obserwacja może się wiązać na przykład ze zlizywaniem takich owoców z butów kobiety. Już widzę, ten grymas obrzydzenia na twarzy wśród osób czytających te „rewelacje”, ale dodam, że to jeszcze nic. Otóż istnieją ludzie, których podnieca widok dziewczyny tratującej żywe stworzenia. Nie jestem jednak przekonany na ile to wiąże się z faktycznym fetyszem wysokich obcasów, a na ile z chorobą psychiczną, zarówno obserwatorów, jak i takich kobiet. Jako ciekawostkę napiszę, że natknąłem się w pewnej książce opisującej najgłupsze przypadki śmierci, które otrzymały nagrodę Darwina, na przypadek takiego właśnie ortodoksyjnego wielbiciela podobnych zabaw, który na dodatek lubił je uwieczniać za pomocą kamery. Co to ma wspólnego z nagrodą Darwina? Otóż, pewnego dnia jegomość zapragnął poczuć się jak jeden z nieszczęsnych „bohaterów” jego filmów i położył się na podjeździe pod wyjętymi z framugi drzwiami, aby jego partnerka… po nim przejechała. Nie staram się nawet wyobrażać sobie tego, co ukazało się oczom policji, kiedy podniesiono te drzwi.


Dangling




Crushing



Porzućmy jednak opowieści o idiotach tego świata i wróćmy do fetyszu szpilek. Do tej pory pokrótce przybliżyłem rodzaje ekscytacji wysokimi obcasami związane z obserwacją, ale nie oszukujmy się – obserwacja dla niektórych to za mało, liczy się kontakt. W tym przypadku ponownie mamy do czynienia z mniej lub bardziej perwersyjnymi lub szkodliwymi rodzajami „interakcji” z damskim obuwiem wśród mężczyzn. Do dość dziwnych, ale totalnie nieszkodliwych odmian należy „cross dressing”, czyli przywdziewanie wysokich obcasów (oraz innych elementów damskiej garderoby) przez przedstawicieli płci brzydkiej dla uzyskania własnej przyjemności. Równie dobrze można by nazwać takie osoby transwestytami, ale w tym przypadku wszystko obraca się wokół szpilek właśnie. Istnieją również mężczyźni, którzy co prawda nie przebierają się w kobiece ciuszki, ale… kupują znoszone szpilki. U podstaw takiego zachowania leży także uwielbienie do kobiecych stóp, a osoby takie podnieca to, że może na żywo popatrzeć, dotknąć, powąchać lub nawet pocałować buty, które były niegdyś noszone przez płeć piękną.

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS