Autor: Jarosław Nowak
23-02-2010
Szpilki - tajna broń kobieca czy obiekt męskich fantazji?
Co takiego jest w szpilkach, że zachwycają? Gdybym to ja wiedziała? Jako ich wierna fanka, osoba kochająca je, nie umiem odpowiedzieć na to pytanie jednoznacznie. Tylko czy można ich nie kochać?
Przy temacie fetyszu damskich butów na wysokim obcasie nie sposób pominąć kwestii dominacji kobiety nad mężczyzną. Pojęcie dominacja możemy jednak pojmować bardzo różnie. Istnieją formy dominacji związane z grą o podłożu seksualnym, w której facet wciela się w rolę poddanego oraz faktyczne poddanie się mężczyzny woli kobiety. Skupię się jednak na tej pierwszej odmianie. W przypadku, gdy szpilki noszone przez kobietę stanowią dodatkowy element uwodzenia lub swego rodzaju gry, możemy mówić o tzw. „vic-poses”, czyli sytuacji, gdy mężczyzna leży na ziemi, a partnerka zabawy stawia na nim jedną nogę, jak gdyby przytwierdzała do ziemi pokonaną zwierzynę.
Ponad to istnieje jeszcze coś to określa się mianem „trampling” (ang. „deptanie”). W zabawie tej kobieta staje całym ciężarem ciała na plecach lub klatce piersiowej i brzuchu faceta i wykonuje „masaż” co przez wielu postrzegane jest jako uciecha dla sado-masochistów. W praktyce jednak wszystko zależy od delikatności osoby wcielającej się w rolę „dominy”. Jeżeli cały czas mówimy tylko i wyłącznie o grze, to nie ma mowy o żadnym wielkim bólu (osoby, które tego próbowały twierdzą, że wysokie obcasy przenoszą ciężar ciała kobiety na śródstopie, w związku z czym nacisk na ciało osoby leżącej jest niewielki), ale gdy zamiarem jest faktyczne zadanie bólu, to mamy ewidentne połączenie fetyszu z sado-maso i powszechnie krążące opnie sceptyków są jak najbardziej uzasadnione. W ramach ciekawostki napiszę, że tego typu zabawy, w których to kobieta jest stroną dominującą, powszechne są szczególnie wśród mężczyzn silnych fizycznie i psychicznie, osiągających sukcesy zarówno prywatne jak i zawodowe. Nie należy tego traktować jednak jako reguły.
Trampling
Czy dowód na istnienie fetyszu wysokich obcasów i ich form można odnaleźć gdzieś poza Internetem i serwisem YouTube? Poza małym przykładem „wielbiciela drzwi”, który odnalazłem w książce opisującej najbardziej bezsensowne przypadki śmierci, należy przede wszystkim wspomnieć o dziele zatytułowanym „Psychopatia Sexualis” napisanym w 1886 roku przez austriacko-niemieckiego seksuologa i psychiarę Richard`a von Krafft-Ebinga. Opisane w nim zostały różnego rodzaje parafilie, a fetyszyzm zaliczył jako „paraesthesia”, czyli zbiór potrzeb o podłożu seksualnym, których epicentrum mogą być określone obiekty. Na podstawie tej książki nakręcono w 2006 roku film reżyserii Bret`a Wood`a o tym samym tytule.
Tytułem końca należy stwierdzić, że niezaprzeczalnie buty na wysokim obcasie nie są tylko i wyłącznie przechodnim tematem kobiet na okoliczność ciuchowych zakupów, ale odgrywają ważną rolę w życiu płci pięknej, która dla ładnych szpilek jest w stanie zrobić dosłownie wszystko oraz mężczyzn, dla których nierzadko wiążą się one z ich życiem i fantazjami seksualnymi. Dla niektórych osobników obowiązkiem jest, by partnerka idąc z nim do łóżka miała na sobie szpilki, gdyż wtedy osiąga najwyższy stan podniecenia. Bywa również tak, że kobieta schodzi na drugi plan, co, na zdrowy rozum, miejsca mieć nie powinno. Być może dla wielu czytelników wszystko, co napisałem powyżej jest totalną parafilią (dewiacją seksualną) i w części przypadków nie sposób się z nimi nie zgodzić. Należy pamiętać jednak, że dopóki fascynacja szpilkami u mężczyzn mieści się w granicach normy i rozsądku oraz nie wiąże się z wyrządzaniem krzywdy komukolwiek, to nie powinna być ona piętnowana. Stanem pożądanym byłoby, aby kobiety wykazywały się zrozumieniem i dawały się „wciągnąć w grę” nie tylko dla zaspokojenia potrzeb partnera, ale i własnych. Podejście do jednego obiektu „uwielbienia” każda płeć może mieć inne, ale sztuka polega na wzajemnym zrozumieniu i umiejętności wyznaczania pewnych granic rozsądku. Zatem mężczyźni-fetyszyści, kupujcie buty swoim partnerkom! Kobiety, dajcie się nimi „nacieszyć” również swoim partnerom… o ile będą w stanie się przyznać, że ich to „kręci”.
Autorzy: Karolina Sojecka i Jarosław Nowak
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter

























