21-11-2009
AAA |
Ocena: 4.64  11 głosów
Miejska legenda: Krwawa Mary
Podanie o żądnym krwawej zemsty upiorze kobiety jest jedną z najpopularniejszych miejskich legend na świecie i zapewne niejeden z Was zetknął się z jakąś jej wersją...

Kadr z videoklipu "Urban Legends 3: Bloody Mary"/ źródło: YouTube

Prawda jest jednak taka, że owy mit to falsyfikacja, zaś jego bohaterka nigdy nie figurowała w żadnych dokumentacjach.

Skąd wzięła się opowieść o Krwawej Mary? Niestety, nie jest to wiadome. Przyjmuje się jedynie, że pierwsze nawiązania do jej historii pojawiły się na przełomie XVI i XVII wieku, kiedy masowo palono na stosach osoby, które zostały oskarżone o posługiwanie się magią na niekorzyść całej społeczności. Ogień, z racji swojej oczyszczającej symboliki, miał zniszczyć mroczne siły, jakie rzekomo drzemały w winowajcach. Wówczas zrodziły się pierwsze wzmianki o legendach Mary Worth, znanej przede wszystkim z przydomka Krwawej Mary...

Mary Worth żyła w odosobnieniu, wzbudzając podejrzliwość mieszkańców niewielkiego miasteczka o nikomu, po dzień dzisiejszy, nieznanej nazwie. Jej tajemniczość i niechęć do bratania się z lokalną społecznością zrodziły pewne podejrzenia. Nietrudno się domyślić, że została posądzona o czarną magię, a także ponoć przyłapana na jej uprawianiu. Kobietę spalono na stosie, ustawiając naprzeciw niej ogromne lustro, aby patrzyła na swoją powolną śmierć.

Kolejne doniesienie, mniej więcej z tego samego okresu, jest dość podobne do przedstawionego wyżej, w szczególności z perspektywy tragicznego zakończenia żywota Krwawej Mary, w którym pojawia się również motyw lustra. Otóż, pewna dość młoda kobieta zaszła w ciążę, a z racji tego, że nie miała ani męża, ani narzeczonego, przy czym żaden mężczyzna z wioski nie przyznawał się do ojcostwa, mieszkańcy bardzo szybko uznali, że obcowała cieleśnie z demonami. Została oczywiście skazana na śmierć poprzez spalenie na stosie. Nadmienię w tym miejscu, że właśnie owo podanie stało się inspiracją dla twórców filmu pt.: „The Legend of Bloody Mary” (2008), aczkolwiek zostało nieco ubarwione.

Następne domniemanie, acz nawet jego daty nie można przybliżyć, odnosi się do młodej, bardzo pięknej Mary Worth, która odmówiła swojej ręki starszemu od niej lekarzowi. Miała już bowiem narzeczonego. Zraniony mężczyzna zachowywał się wobec Mary nachalnie, niejednokrotnie ją nawiedzał i obserwował jej dom. Kiedy dowiedział się, że wieloletnia ukochana ma wkrótce wyjść za innego, po czym opuścić z nim mieścinę, jego płomienne uczucie przerodziło się w psychopatyczną żądzę zemsty. Pewnej nocy, wykorzystując sytuację, gdy Mary była sama w domu, zakradł się do niej, brutalnie ją zgwałcił i zaczął tak mocno bić kobietę po twarzy, że pokrótce zmarła. Na sam koniec wydłubał jej oczy. Również w tej legendzie występuje motyw lustra, albowiem znajdowało się naprzeciw łóżka Mary Worth, stając się jakby jednym świadkiem jej śmierci.

Zgodnie z powyższymi podaniami folklorystycznymi, duch tragicznie zmarłej kobiety nie mógł zaznać spokoju. Mary Worth przeistoczyła się w bezwzględnego upiora, który mści się ponoć po dzień dzisiejszy na tych, którzy go przywołają. Jak można więc sprowadzić Bloody Mary do świata żywych? W tym celu należy pogasić wszystkie światła w pomieszczeniu z lustrem, podejść do niego z zapaloną świecą, a następnie wypowiedzieć trzy (pięć lub nawet dwanaście- niezgodność podań odnośnie tego sposobu) razy pod rząd albo jej prawdziwe imię, albo krwawy przydomek. Następnie zdmuchnąć płomień. Niektóre wersje tegoż sposobu, które mają pozwolić ujrzeć na własne oczy Krwawą Mary podają, że może być to również regułka: „Wierzę w Mary Worth”.

Lustro? Dlaczego właśnie ono pojawia się w jednej z najpopularniejszych miejskich legend na świecie? Od zarania dziejów symbolika luster wiąże się z siłami, których nie da się pojąć w racjonalny sposób. Wszystkie bowiem mają magiczne właściwości. Przypisywano im miano łącznika z innymi światami, wrót do innych wymiarów- nieznanych, tajemniczych i często straszliwych. Niegdyś wierzono, że lustra mogą uwięzić duszę konającego człowieka, dlatego dawniej, kiedy ktoś umierał, zakrywano grubą płachtą wszystkie zwierciadła w pomieszczeniu.

Wielu zwolenników mitu o Krwawej Mary starało się udowodnić, że takowa postać naprawdę istniała. Sugerowano, że była jedną z czarownic, które zamieszkiwały Salem. Później zaczęto nawet dalece odbiegać od fundamentalnych legend, łącząc ją z postaciami takimi, jak: Maria I czy Elżbieta Batory. Niestety, wszelkie próby kończyły się fiaskiem. Z racji tego, że Mary Worth nie figuruje w żadnym historycznym rejestrze, jakoby zginęła w tak tragicznych okolicznościach, uznano ją za postać fikcyjną.


wykop.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Poeta i prozaik, dramaturg i esteista. Jeden z najznakomitszych polskich poetów współczesnych. Tadeusz Różewicz zmarł dzisiaj we Wrocławiu w wieku 93 lat.  >>

Właśnie rozpoczął się Big Book Festival - Duży Festiwal Książki! Ostrzegamy: będzie się działo! >>

Najnowszy tom wierszy polskiej laureatki literackiej Nagrody Nobla spotkał się z uznaniem hiszpańskich dziennikarzy. Doceniony przed dodatek „Babelia” znalazł się na pierwszym miejscu listy najlepszych książek poetyckich.  >>

Prezydent Bronisław Komorowski odznaczył dziś Wisławę Szymborską Orderem Orła Białego.  >>

Mamy słabość do dobrze wydanych książek, zwłaszcza klasyków. Ostatnio w księgarniach pojawiło się nowe wydanie nieśmiertelnej historii Gustava Meyrinka. Jak Meyrink to Praga, a jak Praga…to stwór z gliny, Golem. >>

Filmik o Smutnym Autobusie bije rekordy popularności w sieci. Teraz przyszła kolej na video, którego bohaterem jest…smutny poznański dworzec. Bezlitosna kampania wymierzona w niefunkcjonalność czy metafora smutnego polskiego społeczeństwa?  >>

Codzienna dawka kultury w wersji mini. Do poczytania. Dla chwili zapomnienia. Ku inspiracji!  >>

Prezentujemy pierwszą część pracy naukowej "Niepokój tożsamości w mikrohistoriach obywateli byłej Jugosławii:literackie relacje z regionu". Zapraszamy Was do podróży niełatwej, lecz potrzebnej, inspirowanej ludzkimi losami uwikłanymi w historię. >>

"Alicja w Krainie Czarów" Lewisa Carolla zostanie wytatuowana - fragment po fragmencie - na ciałach 2,5 tysiąca ludzi. To pomysł na kampanię promocyjną firmy Litographs produkującej gadżety inspirowane literaturą. >>

Codzienna dawka kultury w wersji mini. Do poczytania. Dla chwili zapomnienia. Ku inspiracji!  >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
ENEMEF: Noc Step Up to najbardziej roztańczony maraton tego roku.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2014 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS
Kopiowanie treści i zdjęć bez pisemnej zgody redakcji zabronione.