Autor: S. W.
01-11-2009
Antropologia żałoby: Zmarły w odbiorze żyjących. Rytuał i obyczaj
Języki zachodnie opisują ciało zmarłego jako 'cadavere' – trup. Słowo to wiąże się z cadere, czyli ‘upadać’, tracić życie.
Słowa dotyczące śmierci przerażają, dlatego w słowniku jest bardzo wiele synonimów określających zmarłego. Zmarły budzi przerażenie, ale wciąż jest dla nas kimś bliskim, ciałem kogoś, kogo kochaliśmy, gdy żył. Alfonso M. di Nola nazywa tę przypadłość „ambiwalencją trupa w odbiorze żyjących” (243).
Ta ambiwalentność wynika z tego, że trup budzi skrajne emocje – żałobnicy chcą się jego pozbyć z domu, a jednocześnie bronią się przed rozstaniem z nim. Stan śmierci budzi grozę, dlatego zmarły jest niebezpieczny dla otoczenia, jest kimś, kto może wprowadzać w lęk, stan zagrożenia.
W kulturach pierwotnych istniało dużo sposobów na chronienie się przed zmarłym i wspomaganie go w podróży w zaświaty. Di Nola opisuje, że występują pewne rytuały wspomagające zbłąkaną duszę.
Jednym ze zwyczajów jest wylewanie wody z naczyń z pokoju, gdzie przebywał trup – czyniono tak, aby dusza, która obmyła się z grzechów, nie zabrudziła wody grzechami (245).
Niektóre zwyczaje służyły zatrzymywaniu duszy drogiej osoby, inne jej przepędzaniu.
Jednym z nich było wkładanie do trumny owalnego kamyka, który miał pomóc zmarłemu znaleźć powrotną drogę do domu(245). Skoro mały kamień mógł naprowadzać, duży z pewnością unieruchamiał duszę w miejscu. Mało kto wie, że zwyczaj stawiania nagrobków wziął się właśnie z chęci zatrzymania zmarłego, tam gdzie jego miejsce.
Nieboszczyk budzi przerażenie także przez swój wygląd – jego ciało jest zimne, twarde i nie ma w nim życia, tak więc staje się obcym bytem. Z lęku przed zmarłymi narodziła się postać żywego trupa – istoty, która jest martwa , ale przez jakiś czas posiada jeszcze duszę. Wierzono, że zmarły niesie ze sobą negatywną energię, dlatego pozbywano się go czym prędzej. Wynoszono go nogami ku wyjściu, aby nigdy już nie trafił z powrotem do domu. Ten zwyczaj zachował się do dziś, i może z tego właśnie względu niektórzy ludzie zwracają szczególną uwagę na to, żeby ich łóżko nie stało nogami w stronę drzwi.
Przed powrotem zmarłego mogło przestrzec porzucenie w trumnie kłębka nici, którego rozplątywaniem mogła się zająć dusza zmarłego. W Rumunii, w której strach przed powracającymi zmarłymi był szczególnie mocny, stosowano szereg metod, chroniących żywych przed umarłymi. Przykładowo obok zmarłego stawiano miskę z makiem, tak aby dusza mogła zająć się liczen
iem ziaren. Trupowi wiązało się także nogi, aby nie mógł powrócić do domu.
We Włoszech znany był zwyczaj konstruowania oddzielnych drzwi, którymi wynoszono trumnę ze zmarłym (247).
Wszystkie obrzędy związane ze zmarłym miały na celu odrzeć zmarłego z grozy śmierci, pokazać go w jakimś stopniu tak, jak wyglądał za życia. Ciała było strojone kwiatami i rytualnie obmywany już w starożytności. W obrzędzie katolickim przygotowane do pochówku ciało było również układane w odpowiednią pozę – zmarłemu splatano dłonie na piersi w geście poddania się swemu losowi i akceptację śmierci (249).
Innym znanym zwyczajem było zamykanie trupowi oczu i ust. Zwyczaj ten był znany już w starożytności i posiada różne konotacje. Oczy zamykano, aby „usunąć się z pola negatywnego oddziaływania” zmarłego (250). Według E. Rohda zamykanie oczu pozwalało uwolnić duszę, która mieszkała w źrenicy (250).
Zwyczaj czuwania przy zmarłym jest ostatnim momentem, kiedy bliscy i przyjaciele mogą ujrzeć po raz ostatni zmarłego. Jest to element zachowania żałobnego i forma obrządku. Jednak z czasem ten zwyczaj uległ zmianie i zaczęto wystawiać jedynie wizerunek zmarłej osoby, co jest praktykowane również współcześnie. Można się także jeszcze spotkać zwyczajem nakazującym ucałować zmarłego, w geście szacunku i pożegnania. W starożytności całowano trupa w usta, aby tym sposobem odebrać od niego ostatnie tchnienie (253).
W filmie „Wichrowe Wzgórza” (1992r.) ukazana była szczególna scena czuwania nad trumną ze spoczywającą w niej Cathy Linton. Ciało Cathy pokryte było białą woalką i obłożone kwiatami, ręce splecione i zaciśnięte na medaliku. Jej mąż Linton całuje ją w czoło w geście ostatniego pożegnania, po czym odchodzi, pozostawiając ciało w saloniku oświetlonym świecami. Chwilę później czyjaś ręka wybija okno i do pokoju wpada zrozpaczony Heathcliff. Zrywa z Cathy jej całun i
zawodząc chwyta ją w ramiona (a). Scena ta ukazuje zupełnie odmienne podejście dwóch mężczyzn do zmarłej ukochanej.
Ważnym elementem związanym ze zmarłym są świece i ich symbolika. Płonąca świeca daje światło, a światło jest symbolem życia. Wypalająca się świeca jest metaforą gasnącego życia. Gdy Lestat w „Wywiadzie z Wampirem” zabija młodą kobietę, bierze w dłoń kielich i gasi świecę ze słowami: „Płomieniu zgaszę Cię. Znikniesz”(b). Wtedy widz już wie, że dziewczyna nie ma już szans na przeżycie. Światło wskazuje duszy drogę, stąd zwyczaj zapalania zniczy na cmentarzach.
Opracowano na podstawie: Alfonso M. di Nola Triumf śmierci. Antropologia żałoby, Wyd. Universitas, Kraków 2006.
W nawiasach podane numery stron.
(a) Wywiad z Wampirem, reż. Neil Jordan, prem. USA, 1994 r.
(b) Wichrowe Wzgórza, reż. Peter Kozminsky , prem. USA 1992 r.
Ta ambiwalentność wynika z tego, że trup budzi skrajne emocje – żałobnicy chcą się jego pozbyć z domu, a jednocześnie bronią się przed rozstaniem z nim. Stan śmierci budzi grozę, dlatego zmarły jest niebezpieczny dla otoczenia, jest kimś, kto może wprowadzać w lęk, stan zagrożenia.
W kulturach pierwotnych istniało dużo sposobów na chronienie się przed zmarłym i wspomaganie go w podróży w zaświaty. Di Nola opisuje, że występują pewne rytuały wspomagające zbłąkaną duszę.
Jednym ze zwyczajów jest wylewanie wody z naczyń z pokoju, gdzie przebywał trup – czyniono tak, aby dusza, która obmyła się z grzechów, nie zabrudziła wody grzechami (245).
Niektóre zwyczaje służyły zatrzymywaniu duszy drogiej osoby, inne jej przepędzaniu.
Jednym z nich było wkładanie do trumny owalnego kamyka, który miał pomóc zmarłemu znaleźć powrotną drogę do domu(245). Skoro mały kamień mógł naprowadzać, duży z pewnością unieruchamiał duszę w miejscu. Mało kto wie, że zwyczaj stawiania nagrobków wziął się właśnie z chęci zatrzymania zmarłego, tam gdzie jego miejsce.
Nieboszczyk budzi przerażenie także przez swój wygląd – jego ciało jest zimne, twarde i nie ma w nim życia, tak więc staje się obcym bytem. Z lęku przed zmarłymi narodziła się postać żywego trupa – istoty, która jest martwa , ale przez jakiś czas posiada jeszcze duszę. Wierzono, że zmarły niesie ze sobą negatywną energię, dlatego pozbywano się go czym prędzej. Wynoszono go nogami ku wyjściu, aby nigdy już nie trafił z powrotem do domu. Ten zwyczaj zachował się do dziś, i może z tego właśnie względu niektórzy ludzie zwracają szczególną uwagę na to, żeby ich łóżko nie stało nogami w stronę drzwi.
Przed powrotem zmarłego mogło przestrzec porzucenie w trumnie kłębka nici, którego rozplątywaniem mogła się zająć dusza zmarłego. W Rumunii, w której strach przed powracającymi zmarłymi był szczególnie mocny, stosowano szereg metod, chroniących żywych przed umarłymi. Przykładowo obok zmarłego stawiano miskę z makiem, tak aby dusza mogła zająć się liczen
iem ziaren. Trupowi wiązało się także nogi, aby nie mógł powrócić do domu.We Włoszech znany był zwyczaj konstruowania oddzielnych drzwi, którymi wynoszono trumnę ze zmarłym (247).
Wszystkie obrzędy związane ze zmarłym miały na celu odrzeć zmarłego z grozy śmierci, pokazać go w jakimś stopniu tak, jak wyglądał za życia. Ciała było strojone kwiatami i rytualnie obmywany już w starożytności. W obrzędzie katolickim przygotowane do pochówku ciało było również układane w odpowiednią pozę – zmarłemu splatano dłonie na piersi w geście poddania się swemu losowi i akceptację śmierci (249).
Innym znanym zwyczajem było zamykanie trupowi oczu i ust. Zwyczaj ten był znany już w starożytności i posiada różne konotacje. Oczy zamykano, aby „usunąć się z pola negatywnego oddziaływania” zmarłego (250). Według E. Rohda zamykanie oczu pozwalało uwolnić duszę, która mieszkała w źrenicy (250).
Zwyczaj czuwania przy zmarłym jest ostatnim momentem, kiedy bliscy i przyjaciele mogą ujrzeć po raz ostatni zmarłego. Jest to element zachowania żałobnego i forma obrządku. Jednak z czasem ten zwyczaj uległ zmianie i zaczęto wystawiać jedynie wizerunek zmarłej osoby, co jest praktykowane również współcześnie. Można się także jeszcze spotkać zwyczajem nakazującym ucałować zmarłego, w geście szacunku i pożegnania. W starożytności całowano trupa w usta, aby tym sposobem odebrać od niego ostatnie tchnienie (253).
W filmie „Wichrowe Wzgórza” (1992r.) ukazana była szczególna scena czuwania nad trumną ze spoczywającą w niej Cathy Linton. Ciało Cathy pokryte było białą woalką i obłożone kwiatami, ręce splecione i zaciśnięte na medaliku. Jej mąż Linton całuje ją w czoło w geście ostatniego pożegnania, po czym odchodzi, pozostawiając ciało w saloniku oświetlonym świecami. Chwilę później czyjaś ręka wybija okno i do pokoju wpada zrozpaczony Heathcliff. Zrywa z Cathy jej całun i
zawodząc chwyta ją w ramiona (a). Scena ta ukazuje zupełnie odmienne podejście dwóch mężczyzn do zmarłej ukochanej.Ważnym elementem związanym ze zmarłym są świece i ich symbolika. Płonąca świeca daje światło, a światło jest symbolem życia. Wypalająca się świeca jest metaforą gasnącego życia. Gdy Lestat w „Wywiadzie z Wampirem” zabija młodą kobietę, bierze w dłoń kielich i gasi świecę ze słowami: „Płomieniu zgaszę Cię. Znikniesz”(b). Wtedy widz już wie, że dziewczyna nie ma już szans na przeżycie. Światło wskazuje duszy drogę, stąd zwyczaj zapalania zniczy na cmentarzach.
Opracowano na podstawie: Alfonso M. di Nola Triumf śmierci. Antropologia żałoby, Wyd. Universitas, Kraków 2006.
W nawiasach podane numery stron.
(a) Wywiad z Wampirem, reż. Neil Jordan, prem. USA, 1994 r.
(b) Wichrowe Wzgórza, reż. Peter Kozminsky , prem. USA 1992 r.
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter

























