Autor: Kamil Kuhr
13-04-2010
AAA |
Ocena: 1  0 głosów
Smutek recenzja książki
W przypadku „Smutku” działa jednak odwrotna zasada: autentyczne uczucie zostało przekazane w niedbały sposób, co zaprzepaściło jego siłę oddziaływania.

Esprit
Thomas Mann napisał w jednej ze swoich nowel: „Co jest wypowiedziane (…) jest tym samym załatwione” – myśl ta jest niezwykle prawdziwa, choć wyrażona w sposób nieco „kolokwialny”. Słowa bowiem oswajają; nadają kształt bezkształtnemu, porządkują chaos. W ich potęgę wierzył z pewnością Clive Staples Lewis, gdy spisywał myśli i uczucia dręczące go po utracie żony. Jednak słowom nie można ufać, trzeba być wobec nich bardzo ostrożnym – Smutek jest tego najlepszym dowodem.

W myśli Lewisa zapisany jest ogromny, zwierzęcy wręcz ból,  jakiego doświadcza człowiek tracący ukochanego, ukochaną. Szczególnie uwypukla się to w jego „potyczkach” z Bogiem. Bardzo łatwo dostrzec, ale ciężko to odczuć. Dialog ten pozostaje na poziomie abstrakcyjnego dyskursu, ponieważ Lewis zamknął go w zrównoważonej formie eseju. Utrat, ból, rozpacz i rozpad, bezsens oraz mozolne wydobywanie się z zupełnego chaosu – tego zupełnie nie widać w języku. Myślom Lewisa brakuje wyrazu, a więc czegoś dla sztuki fundamentalnego. Bowiem o odbiorze dzieła decyduje przede wszystkim sposób w jaki poruszany temat opisano. Nie tyle co piszemy, ale jak piszemy. Autentyczność wydarzenia nie ma tutaj wielkiego znaczenia. Najbardziej wariacka idea wyrażona w poruszający sposób, nabiera rzeczywistej wartości. W przypadku Smutku działa jednak odwrotna zasada: autentyczne uczucie zostało przekazane w niedbały sposób, co zaprzepaściło jego siłę oddziaływania.

Można by pokusić się o twierdzenie, że ów „zracjonalizowany” zapis jest zamierzony. Lewis nie ingerował w struktury językowe, nie starał się uczynić z nich odzwierciedlenia swoich myśli, aby uniknąć formalnego przekombinowania, egzaltacji – poniekąd tak jak Hanna Krall, która suchym, reporterskim tonem relacjonuje Holocaust. Jednak w jej przypadku jest to ewidentnie zamierzony zabieg. Kontrast, który istotnie intensyfikuje odczucia czytelnika. Jednak czytając Smutek miałem nieprzeparte wrażenie, że Lewis oddał swoje zapiski do druku w niezmienionej formie. Być może nieco zracjonalizowanej, uporządkowanej – jednak tylko i wyłącznie w celu nadania myśli klarowności. Jakby w ogóle nie myślał o sile wyrazu. Dał się skusić złowrogim podszeptom, mówiącym: to co autentyczne, obroni się samo.

Guzik prawda! Gombrowicz stwierdził kiedyś, że niczego nie boi się bardziej niż szczerości, bowiem szczerość jest nudna – powiedzenie, które doskonale oddaje ducha sztuki. W literaturze chodzi bowiem o wrażenie szczerości, a nie o szczerość; o wrażenie bólu, a nie ból. Oczywistym jest, że owe „wrażenia” powinny powstawać na bazie rzeczywistych doświadczeń. Jednak w sztuce nic nie można mówić dosłownie. Wszystko musi być poddane „artystycznej obróbce”, która czyni dzieło komunikatywnym, tj. budzi emocje także w czytelniku.

Podejrzewam, że dla Lewisa owe zapiski mają ogromny ładunek emocjonalny. Jednak dla mnie pozostają li tylko beznamiętnym esejem. Opis śmierci pani Amelii z Pornografii, Reszta jest milczeniem Hamleta, nowele Mishimy, 33 sceny z życia Szumowskiej czy Tatarak Wajdy są dla mnie wypowiedziami dużo bardziej wartościowymi i poruszającymi.


Autor: Clive Staples Lewis
Tytuł: Smutek
Wydawca: Esprit
Data wydania: 2009
Kategoria: eseje
Liczba stron: 120
Oprawa: broszurowa ze skrzydełkami
Cena: 19,90

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek.  >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki.  >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

23 maja 2012. Prezentujemy Wam inspirujące cytaty znanych twórców kultury. >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS