Autor: S. W.
26-03-2010
Klub Martwych recenzja książki
Sookie Stackhouse nie ma łatwego życia. Jest człowiekiem, ale obdarzonym specyficzną „ułomnością”. Ta cecha sprawia, że może czuć się komfortowo jedynie w towarzystwie wampirów. Zmiennokształtnych. I jak się okazuje w „Klubie Martwych” – wilkołaków.
Powieść rozpoczyna się nutką rodem z powieści szpiegowskiej – oto wampir Bill zajmuje się pewną skrytą misją, zaniedbując Sookie. Niedługo potem wyjeżdża zostawiając dziewczynę z ciężarem pozostawionej jej tajemnicy. Tymczasem pojawia się wilczy akcent w postaci wilkołaka, który o mało nie posyła niezwykłej kelnerki na tamten świat. Pozostawiona sama sobie i swoim domysłom, ulega sugestiom Erica, jakoby wampir Bill został porwany przez…swoją ex. A że gdzie wampir nie może, tam Sookie pośle... Dziewczyna, wsparta towarzystwem (o dziwo!) sympatycznego wilkołaka wyrusza odnaleźć (i być może skołkować) swojego chłopaka.
W „Klubie Martwych”, ekskluzywnym lokalu starannie ukrytym w niepozornym fragmencie architektury Jackson, spotykają się elegancko wystylizowani Martwi, przystrojeni towarzystwem ludzi. W Klubie można spotkać również panów w motocyklowych skórach, niegrzeszącymi manierami – to wilkołaki. To towarzystwo Sookie musi poddać inwigilacji i wybadać miejsce pobytu wampirzego kochanka, jednocześnie zachowując anonimowość…
Z klimatu dusznego i małomiasteczkowego Bon Temps autorka zmienia realia akcji na ciemne ulice Jackson, intymny nastrój „Klubu Martwych” i elitarne pomieszczenia: Sookie ma okazję poznać apartament wilkołaka i wspaniałą posiadłość Króla Missisippi. Ten nocny, nieco zadymiony nastrój tła wydarzeń sprawia, że powieść nabiera cech kryminału. Jednocześnie kelnerka coraz lepiej poznaje wampiry, a dzięki temu – różnice i podobieństwa między nimi a przedstawicielami gatunku ludzkiego. Może ciepły wilkołak obdarzony „zwierzęcym magnetyzmem” ukoiłby rozterki dziewczyny?
Co znamienne, historię autorstwa Charlaine Harris cechuje podwójność. Przykładowo Sookie. Atrakcyjna dziewczyna, ale przez swoją „ułomność” nie ma świetnych relacji damsko – męskich. Większość mężczyzn uważa ją za dziwadło, za to wampiry, jeden przedstawiciel zmiennokształtnych i pewien wilkołak chętnie by ją schrupali. Dobrze to widać w zabawnej scenie, kiedy dziewczyna znajduje się na łasce i niełasce wymienionych adoratorów. Blondwłosy, nordycki wampir – Eric, szczególnie odważnie sobie poczyna. Nie poddaje się, pragnąc by Sookie została jego kochanką. Erotyzm i humor zostały wplecione między dziewczynę a Erica jak najbardziej naturalna rzecz na świecie.
Sookie Stackhouse już w poprzednich tomach serii daje się poznać jako twarda babka. Niemalże bez mrugnięcia okiem chowa swoją zamordowaną babcię, dyskutuje z wampirami, które trzęsą Bon Temps i nie waha się brać udziału w wyprawie do Dallas. Również w Klubie Martwych los nie oszczędza dziewczyny, zarówno fizycznie (poważne obrażenia ciała stają się normą), jak i duchowo (Sookie poznaje, co to płacz). Telepatka dzięki swojej twardości momentami przypomina inną słynną blondynkę – intrygującą zabójczynię Beatrix Kiddo z dyptyku „Kill Bill” Tarantino…
Charlaine Harris każe trzymać fason swojej bohaterce, łagodząc jej rozliczne obrażenia zabawnymi dialogami, bo właśnie nastrój grozy zmieszanej z dowcipem odziera wampiry z Południa z ich wrodzonej sztywności. A do Klubu Martwych można się przyssać jak głodny wampir do butelki Czystej Krwi.
Autor: Charlaine Harris
Tytuł: Klub Martwych
Tytuł oryginalny: The Southern Vampire Mysteries: Club Dead
Wydawca: MAG
Data wydania: luty 2010
Kategoria: sensacja, groza
Ilość stron: 336
Oprawa: miękka
W „Klubie Martwych”, ekskluzywnym lokalu starannie ukrytym w niepozornym fragmencie architektury Jackson, spotykają się elegancko wystylizowani Martwi, przystrojeni towarzystwem ludzi. W Klubie można spotkać również panów w motocyklowych skórach, niegrzeszącymi manierami – to wilkołaki. To towarzystwo Sookie musi poddać inwigilacji i wybadać miejsce pobytu wampirzego kochanka, jednocześnie zachowując anonimowość…
Z klimatu dusznego i małomiasteczkowego Bon Temps autorka zmienia realia akcji na ciemne ulice Jackson, intymny nastrój „Klubu Martwych” i elitarne pomieszczenia: Sookie ma okazję poznać apartament wilkołaka i wspaniałą posiadłość Króla Missisippi. Ten nocny, nieco zadymiony nastrój tła wydarzeń sprawia, że powieść nabiera cech kryminału. Jednocześnie kelnerka coraz lepiej poznaje wampiry, a dzięki temu – różnice i podobieństwa między nimi a przedstawicielami gatunku ludzkiego. Może ciepły wilkołak obdarzony „zwierzęcym magnetyzmem” ukoiłby rozterki dziewczyny?
Co znamienne, historię autorstwa Charlaine Harris cechuje podwójność. Przykładowo Sookie. Atrakcyjna dziewczyna, ale przez swoją „ułomność” nie ma świetnych relacji damsko – męskich. Większość mężczyzn uważa ją za dziwadło, za to wampiry, jeden przedstawiciel zmiennokształtnych i pewien wilkołak chętnie by ją schrupali. Dobrze to widać w zabawnej scenie, kiedy dziewczyna znajduje się na łasce i niełasce wymienionych adoratorów. Blondwłosy, nordycki wampir – Eric, szczególnie odważnie sobie poczyna. Nie poddaje się, pragnąc by Sookie została jego kochanką. Erotyzm i humor zostały wplecione między dziewczynę a Erica jak najbardziej naturalna rzecz na świecie.
Sookie Stackhouse już w poprzednich tomach serii daje się poznać jako twarda babka. Niemalże bez mrugnięcia okiem chowa swoją zamordowaną babcię, dyskutuje z wampirami, które trzęsą Bon Temps i nie waha się brać udziału w wyprawie do Dallas. Również w Klubie Martwych los nie oszczędza dziewczyny, zarówno fizycznie (poważne obrażenia ciała stają się normą), jak i duchowo (Sookie poznaje, co to płacz). Telepatka dzięki swojej twardości momentami przypomina inną słynną blondynkę – intrygującą zabójczynię Beatrix Kiddo z dyptyku „Kill Bill” Tarantino…
Charlaine Harris każe trzymać fason swojej bohaterce, łagodząc jej rozliczne obrażenia zabawnymi dialogami, bo właśnie nastrój grozy zmieszanej z dowcipem odziera wampiry z Południa z ich wrodzonej sztywności. A do Klubu Martwych można się przyssać jak głodny wampir do butelki Czystej Krwi.
Autor: Charlaine Harris
Tytuł: Klub Martwych
Tytuł oryginalny: The Southern Vampire Mysteries: Club Dead
Wydawca: MAG
Data wydania: luty 2010
Kategoria: sensacja, groza
Ilość stron: 336
Oprawa: miękka
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Burdel kojarzy się najczęściej z prostytucją i o ile na temat tej drugiej jest wiele publikacji, o tyle na temat domów publicznych pisze się mało. Dlatego dla wielbicieli tej tematyki powstała książka "Historia burdeli" wydana przez wydawnictwo Bellona. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter




























