Autor: Kamil Kuhr
07-02-2010
AAA |
Ocena: 5  1 głosów
O chorowaniu recenzja książki
Virginia Woolf zabiera nas w podróż – senną, leniwą. Podziwiamy krajobraz spod przymkniętych lekko powiek, płyniemy wolno, pozwalamy się uwodzić.

Wydawnictwo Czarne

Piętnaście stron – tyle liczy esej Virginii Woolf „O chorowaniu”. Kiedy go zobaczyłem poczułem lekkie rozczarowanie, że będzie to przygoda tak krótka, góra półgodzinna. Okazało się jednak, że jest to być może najbardziej niezwykłe piętnaście stron w eseistyce angielskiej; piętnaście stron, którymi można się sycić raz za razem, a i tak będziemy czuli przemożną chęć powrócenia do nich.

 

Virginia Woolf zabiera nas w podróż – senną, leniwą. Podziwiamy krajobraz spod przymkniętych lekko powiek, płyniemy wolno, pozwalamy się uwodzić. Podróż zaczynamy w fotelu dentystycznym, by przejść przez codzienne dramaty ciała, refleksję o konieczności stworzenia nowego języka, o współczuciu, o zmiennych kształt chmur i kwiatach, o poezji i o „najgorszej literaturze”.

 

Nie chciałbym zdradzać zbyt wiele, kaleczyć kanciastymi słowami niezwykłego uroku tego na pozór nieuporządkowanego potoku słów (z tego samego względu proponuję przeczytanie bardzo ciekawego wstępu Hermione Lee dopiero po lekturze eseju), dlatego też postaram się rzecz ująć najogólniej jak się tylko da. Virginia Woolf tworzy coś na kształt peanu, bardzo subtelnego i lekkiego, ku czci choroby – jej największej bodaj życiowej towarzyszki. Choroba uwalnia. Wyrzuca poza codzienność, kładzie w pozycji kontemplacyjnej, zostawia sam na sam ze sobą. Po prostu: uwrażliwia. Dostrzegamy rzeczywistość, którą do tej pory zagłuszał szum setek trywialnych czynności. Zyskujemy swobodę w wyrażaniu myśli, nie boimy się już „niepoprawności”. Zmysły zostają wyzwolone spod dyktatu lodowatej inteligencji – fantazjujemy z niespotykaną w zdrowiu odwagą.

 

Chorzy są „dezerterami”, nonkonformistami, buntownikami. Nie są wcale godnymi li tylko litości słabeuszami – mogą się takimi stać oczywiście. Ale Virginia Woolf idzie inną drogą. Mówi chorym (a wie co mówi, jeśli przyjrzeć się jej biografii): uczyńcie z choroby wyzwolenie, niech stanie się ona waszą inspiracją, bowiem to w chorobie objawia się nam rzeczywistość.

 

Słabość zostaje przekuta w siłę – czyż nie jest to cecha charakterystyczna dla największej literatury? Czyż nie jest to cecha charakterystyczna dla całej twórczości Virginii Woolf? Nie tylko tej prozatorskiej, ale również eseistycznej. „O chorobie” jest tego najlepszym dowodem.

 

Wyszedł mi tekst o zacięciu (o zgrozo!) poetyckim. Proszę zatem, z pobladłym z przestrachu licem, o wybaczenie. Na swoje usprawiedliwienie mogę podać tylko jeden powód: uwodzicielska siła Virginii Woolf jest ogromna, bardzo ciężko się jej oprzeć i nie pozwolić, by pokierowała twoim piórem. Są to oczywiście próby nieudolne i pożałowania godne w porównaniu do oryginału, ale taki już los zachwyconych epigonów.


autor: Virginia Woolf
tytuł: O chorowaniu. Ze wstępem Hermione Lee.
wydawca: Wydawnictwo Czarne
data wydania: 2010
kategoria: eseje
ilość stron: 48
oprawa: miękka


wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek.  >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki.  >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

23 maja 2012. Prezentujemy Wam inspirujące cytaty znanych twórców kultury. >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS