Autor: Marta Kalinowska
16-12-2009
Świąteczny sweter recenzja książki
Kusiła mnie każdym swoim fragmentem. Jej czerwień prowokowała przypominając jednocześnie o zbliżających się świętach Bożego Narodzenia. Nęciła swetrem, zapowiadając niesamowite przeżycia związane z jego historią...
Udało jej się po trzech dniach, kiedy to spędziłam z nią chłodny, aczkolwiek ciepły wieczór. Skusiła mnie. Książka, bo to o niej mowa, nie wciągnęła mnie, jednakże zasiała w sercu ziarno kiełkujące refleksjami na temat życia. A to wszystko przez jeden obrzydliwy, drapiący, zbyt ciepły sweter.
Eddie, dwunastoletni chłopiec, będący głównym bohaterem powieści Glenna Becka, od zawsze kochał święta. Pomimo nienajlepszej, acz wystarczającej do godnego życia sytuacji materialnej, otrzymywał corocznie niesamowite prezenty – kolejkę, którą dniami bawił się z ukochanym tatą czy piłkę futbolową, którą przez cały dzień kopał z nim po zasypanym śniegiem podwórku. Po śmierci ojca, a więc i kompana zabaw, pragnął tylko jednego prezentu – czerwonego roweru z czarnym siodełkiem, którym sam mógłby przemierzać kilometry w poszukiwaniu przygód. W każdy wieczór modlił się do Boga z prośbą o wymarzony prezent, każdym czynem dawał mamie do zrozumienia, że na niego zasługuje i każdego ranka odliczał kolejny dzień zbliżający go do czerwonego roweru huffy. Wszystko na marne. Pod choinką czekał na niego inny pakunek – za mały, za lekki, za proporcjonalny na rower. Pod świątecznym drzewkiem czekał na niego „głupi, ręcznie robiony, brzydki sweter”. Sweter, który okazał się największym skarbem, pomagającym dostrzec mu ducha świąt Bożego Narodzenia.
Glenn Beck ukazuje dziecięce postrzeganie świata, naiwną wiarę w spełnianie życzeń, a także oddawanie hołdu wartościom materialnym, czyniącym w wyobrażeniu dziecka człowieka lepszym, a przynajmniej nie innym niż wszyscy. Przedstawia dziecięcy bunt wobec wszystkiego, co koliduje z wyobrażeniem lepszego życia. Opisuje wieczne niezadowolenie z tego, co się posiada, zmuszając przy tym czytelnika – poprzez udany manewr wprowadzenia namacalnej granicy pomiędzy tym, co jest, a tym, co może być – do zastanowienia się nad naszym życiem. Uczy nas tego poprzez małego Eddiego, który dorastając dostrzega to, czego nie widzi wielu z nas. W przejściu tej ciężkiej drogi ku dojrzałości pomaga mu tajemniczy sąsiad Russell.
W książce odnajdziemy zarówno pewną dozę komizmu, jak i dramatyzmu. Wszelkie opisy akcji Tajnego Pokazu Przedpremierowego wywołują u odbiorcy poczucie beztroski i sympatii wobec bohaterów. Dramatyzm przejawia się natomiast w każdym działaniu Eddiego, poczynając od rozpakowania niechcianego prezentu, kulminując po śmierci jego matki (do której jak twierdzi sam się przyczynił). Fabuła książki co prawda nie jest imponująca, czasami wydaje się wręcz monotonna (przez ponad połowę powieści dwunastolatek opisuje swoją wszechobecną nienawiść), aczkolwiek występujące w pozostałej połowie zwroty akcji są szokujące dla czytelnika. Finał powieści zasługuje natomiast na wielkie uznanie – rozwiązanie akcji jest tak niespodziewane, a jednocześnie wiarygodne, że obudziło we mnie pewien strach przed niezauważalnym przekroczeniem granic.
Ciekawostką jest, że powieść oparta jest na prawdziwych przeżyciach jej autora. Historia świątecznego swetra jest autentyczną historią Glenna Becka, który identyfikuje się z postawą wykreowanego przez siebie bohatera. Sam, będąc przez kilka lat alkoholikiem przeszedł taką samą przemianę jak mały Eddie – optymistycznie spojrzał na życie, docenił to co ma i co łatwo przez swoje zachowanie może stracić i przede wszystkim uwierzył w Boga, którego w chwilach załamania tak bardzo nienawidził.
Poruszająca powieść o duchu świąt Bożego Narodzenia, nieco moralizatorska, ale warta przeczytania. Pomimo braku wciągającej fabuły i wartkiej akcji sprawdza się w roli przewodnika w chwilach zwątpienia, niosąc nadzieję na lepsze jutro. Jest takim lustrem, o którym pisał Georg Lichtenberg – odzwierciedla nas, niedoskonałych, wątpiących, przytłoczonych problemami, ale też często po prostu przesadzających ludzi.
Tytuł: Świąteczny Sweter
Autor: Glenn Beck
Wydawca: Nowa Proza
Ilość stron: 288
Oprawa: Twarda
Cena detaliczna: 35,00
Eddie, dwunastoletni chłopiec, będący głównym bohaterem powieści Glenna Becka, od zawsze kochał święta. Pomimo nienajlepszej, acz wystarczającej do godnego życia sytuacji materialnej, otrzymywał corocznie niesamowite prezenty – kolejkę, którą dniami bawił się z ukochanym tatą czy piłkę futbolową, którą przez cały dzień kopał z nim po zasypanym śniegiem podwórku. Po śmierci ojca, a więc i kompana zabaw, pragnął tylko jednego prezentu – czerwonego roweru z czarnym siodełkiem, którym sam mógłby przemierzać kilometry w poszukiwaniu przygód. W każdy wieczór modlił się do Boga z prośbą o wymarzony prezent, każdym czynem dawał mamie do zrozumienia, że na niego zasługuje i każdego ranka odliczał kolejny dzień zbliżający go do czerwonego roweru huffy. Wszystko na marne. Pod choinką czekał na niego inny pakunek – za mały, za lekki, za proporcjonalny na rower. Pod świątecznym drzewkiem czekał na niego „głupi, ręcznie robiony, brzydki sweter”. Sweter, który okazał się największym skarbem, pomagającym dostrzec mu ducha świąt Bożego Narodzenia.
Glenn Beck ukazuje dziecięce postrzeganie świata, naiwną wiarę w spełnianie życzeń, a także oddawanie hołdu wartościom materialnym, czyniącym w wyobrażeniu dziecka człowieka lepszym, a przynajmniej nie innym niż wszyscy. Przedstawia dziecięcy bunt wobec wszystkiego, co koliduje z wyobrażeniem lepszego życia. Opisuje wieczne niezadowolenie z tego, co się posiada, zmuszając przy tym czytelnika – poprzez udany manewr wprowadzenia namacalnej granicy pomiędzy tym, co jest, a tym, co może być – do zastanowienia się nad naszym życiem. Uczy nas tego poprzez małego Eddiego, który dorastając dostrzega to, czego nie widzi wielu z nas. W przejściu tej ciężkiej drogi ku dojrzałości pomaga mu tajemniczy sąsiad Russell.
W książce odnajdziemy zarówno pewną dozę komizmu, jak i dramatyzmu. Wszelkie opisy akcji Tajnego Pokazu Przedpremierowego wywołują u odbiorcy poczucie beztroski i sympatii wobec bohaterów. Dramatyzm przejawia się natomiast w każdym działaniu Eddiego, poczynając od rozpakowania niechcianego prezentu, kulminując po śmierci jego matki (do której jak twierdzi sam się przyczynił). Fabuła książki co prawda nie jest imponująca, czasami wydaje się wręcz monotonna (przez ponad połowę powieści dwunastolatek opisuje swoją wszechobecną nienawiść), aczkolwiek występujące w pozostałej połowie zwroty akcji są szokujące dla czytelnika. Finał powieści zasługuje natomiast na wielkie uznanie – rozwiązanie akcji jest tak niespodziewane, a jednocześnie wiarygodne, że obudziło we mnie pewien strach przed niezauważalnym przekroczeniem granic.
Ciekawostką jest, że powieść oparta jest na prawdziwych przeżyciach jej autora. Historia świątecznego swetra jest autentyczną historią Glenna Becka, który identyfikuje się z postawą wykreowanego przez siebie bohatera. Sam, będąc przez kilka lat alkoholikiem przeszedł taką samą przemianę jak mały Eddie – optymistycznie spojrzał na życie, docenił to co ma i co łatwo przez swoje zachowanie może stracić i przede wszystkim uwierzył w Boga, którego w chwilach załamania tak bardzo nienawidził.
Poruszająca powieść o duchu świąt Bożego Narodzenia, nieco moralizatorska, ale warta przeczytania. Pomimo braku wciągającej fabuły i wartkiej akcji sprawdza się w roli przewodnika w chwilach zwątpienia, niosąc nadzieję na lepsze jutro. Jest takim lustrem, o którym pisał Georg Lichtenberg – odzwierciedla nas, niedoskonałych, wątpiących, przytłoczonych problemami, ale też często po prostu przesadzających ludzi.
Tytuł: Świąteczny Sweter
Autor: Glenn Beck
Wydawca: Nowa Proza
Ilość stron: 288
Oprawa: Twarda
Cena detaliczna: 35,00
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek. >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























