03-12-2009
AAA |
Ocena: 4.71  7 głosów
Pan Lodowego Ogrodu, Tom 3 recenzja książki
„- Opowiedz mi o Lodowym Ogrodzie […]. - Przeklęte miejsce […]. Przez lata pływali tam tylko ci, którzy zgubili się wśród szkierów albo których zagnał sztorm.” Kontynuacja podróży Vuko Drakkainena i jego gromadki przyjaciół po planecie Midgard.

fot. Fabryka Słów
Na trzeci tom „Pana Lodowego Ogrodu”  fani czekali dość długo i ze zniecierpliwieniem. Aż do dnia premiery wielbiciele talentu Grzędowicza wyczekiwali kolejnego newsa. W końcu „premiera roku” pojawiła się 27 listopada na sklepowych półkach.

Po ciężkich przejściach poprzednich tomów, nasz główny bohater wsiada na zaprogramowany przez poprzedniego właściciela lodowy drakkar i płynie w kierunku nieznanego.  Czterech kompanówtTowarzyszy mu w podróży i w walce. Powiększają oni razem z Drakkainenem swoje umiejętności w walce magią i mieczem.Przypominam, że Vuko jest żołnierzem z Ziemi – odpowiednio przygotowany, wyszkolony i wyposażony na misję ratunkową.  Ma on odszukać (a najlepiej zlikwidować) zaginionych naukowców, którzy zniknęli gdzieś na ponurej i obcej planecie. Dodać trzeba, że osiągnęli tam niemałe sukcesy w interakcji ze społeczeństwem…

To nie jedyny wątek. Dalej śledzimy również dziejącą się nieco dalej i niezależnie historię młodego, ale dojrzałego księcia, syna władcy Tygrysiego Tronu, Filara. Ten też odbywa swoją podróż – ku nieznanemu, by poznać swoje przeznaczenie.

Myśleliście, że nic was już nie zaskoczy w tej historii? To zmienicie zdanie przeczytawszy o krainie czarów – Doliny Pani Bolesnej,  gdzie autor wypuścił z wodzy swą wyobraźnię i dał się ponieść surrealistycznym, plastycznym wyobrażeniom.

Styl powieści jest niezmienny. Tyle tylko, że  stał się dynamiczniejszy i ciekawszy od tego, którego doświadczyliśmy w tomie poprzednim. Dalej mamy ciężki, posępny klimat innej planety. Panują na niej zasady, które ciężko nam niekiedy pojąć (choć żołnierzowi  z innego świata zaczyna się już ujawniać zrozumienie dla nich). Otoczenie jest wrogie i dziwne. Oczywiście dla mieszkańców planety to normalna sprawa, jednak dla nas, mimo nawet dość licznych podobieństw,  podróż po Midgardzie jest podróżą bez mapy i bez przewodnika w niebezpieczne-nieznane. Autor opisuje niemal krok po kroku poczynania Vuko. Dalej zaczytujemy się w jego ironiczne spostrzeżenia i wisielczym poczuciu humoru. Zaczynają się wyjaśniać niektóre tajemnice, a drogi bohaterów przecinają się...

Powieść Grzędowicza roi się od dynamicznych scen walki i inteligentnych dyskusji. Postacie są wyraziste, a świat przemyślany. Autor udowadnia po raz kolejny, że jest dojrzałym i ukształtowanym pisarzem, a to, że jego opowieść w dalszym ciągu się rozrasta, zamiast skończyć, jak przewidywał z początku na pierwszym tomie. Oczy mi się świecą na książki powyżej 200-300 stron, najlepiej koło 500, które później kontynuowane są o kolejne tomy.

Ciężko jest opuszczać poznane światy, żegnać się z bohaterami, odlatywać w nieznane. Mam dobrą wiadomość -  trzeci tom nie jest ostatnim. Przed nami jeszcze trochę przygód i oczekiwania na rozwiązania. A potem, kto wie, może Jarosław Grzędowicz zatęskni za Midgardem?

Książka może być ciężka dla czytelnika niechętnego posępnym krajobrazom i z lekka depresyjnym nastrojom, które preferuje pisarz. Atmosfera miejscami może nawet usypiać, i musimy wrócić o kilka zdań, by zorientować się co się dzieje. Grzędowicz oszczędnie operuje słowem, a zarazem nie jest skąpcem. Jednak to odpowiedni dobór mniejszej ilości wyrazów w opisach świadczy o kunszcie autora.

Nie wiem, który pisarz zajmujący się science fiction i fantasy uważany jest za najlepszego w Polsce, ale na pewno Jarosław Grzedowicz znajduje się w pierwszej dziesiątce najlepiej piszących dziś tego rodzaju literaturę.
Autor opanował na pewno do perfekcji zakończenia dzieł; już dochodzi do spotkania, walka i… ciąg dalszy nastąpi. Niestety. Nie da się po prostu przeczytać spokojnie książki. Widać Grzędowicz ma zaufanie do cierpliwości fanów.

Książkę polecam przede wszystkim fanom mrocznego świata pojawiającego się w poprzednich tomach "Pana Lodowego Ogrodu". Inni czytelnicy, nie znający wcześniejszych dwóch części powieści, nie mają czego tam szukać. Ale jest na to rada. Zbliżają się święta, przebąknijcie rodzinie, że już macie dość nowych skarpetek, a akutat jest taki świetny pisarz – Jarosław Grzędowicz i on to napisał trzy książki pod tytułem „Pan Lodowego Ogrodu”.

Tytuł: Pan Lodowego Ogrodu, tom 3
Autor: Jarosław Grzędowicz
Wydawnictwo: Fabryka Słów
Wymiary: 125 x 195
Liczba stron: 497
Oprawa: miękka
Cena: 33.00

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek.  >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki.  >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

23 maja 2012. Prezentujemy Wam inspirujące cytaty znanych twórców kultury. >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS