Autor: Ola Kwiatkowska
27-12-2011
Gra w kolory
Błękit czy czerwień?
Alessandro D′Avenia został okrzyknięty najnowszym odkryciem literatury włoskiej, zaś jego książkę „Biała jak mleko, czerwona jak krew” nazwano współczesnym Love Story. Autor w jednej z wypowiedzi przyznał, że jego inspiracją jest praca z młodzieżą – to z pewnością czuć w tej książce, do złudzenia przypomina ona pamiętnik prowadzony przez zagubionego nastolatka.
Głównym bohaterem jest Leo, typowy szesnastolatek. Uwielbia grać w piłkę i jeździć na swoim skuterze, stoi trochę na bakier z nauką. Jego znakiem rozpoznawczym jest burza blond włosów. Leo świat postrzega przez pryzmat kolorów. Biel oznacza milczenie i pustkę. Niebieski to kolor zarezerwowany dla Silvii, jego najlepszej przyjaciółki, którą w myślach nazywa błękitnym aniołem. Silvia zawsze ratuje go z opresji, pomaga w nauce, zna odpowiedzi na wszystkie dręczące go pytania. Czerwień to rudowłosa Beatrice. Leo podkochuje się w niej, pisze listy miłosne, by w końcu ją poznać. Lecz ich pierwsze spotkanie i wyznanie Leo będzie miało bardzo smutną i ponurą scenerię…
Już pierwsze strony książki nie przekonały mnie do głównego bohatera. Nie wydał mi się on ani ponadprzeciętnie wrażliwy, ani inteligentny – ot, zwykły nastolatek. Z czasem jednak nastąpiła zmiana, gdy skończyłam lekturę Leo był już dla mnie zupełnie inny, choć trochę nierealny. Niektóre jego przemyślenia były bardzo głębokie, inne szalenie płytkie i naiwne. Z jednej strony był niedojrzałym chłopcem zagubionym w świecie techniki, by chwilę potem silić się na wydumane słowa o sensie ludzkiej egzystencji. Ale może właśnie taka jest młodzież…?
Fabuła tej książki nie jest przesadnie skomplikowana. Wydaje mi się, że po obejrzeniu odpowiedniej ilości amerykańskich seriali i komedii romantycznych bez trudu można przewidzieć rozwój fabuły – niestety historia szesnastolatka nie zaskoczyła mnie niczym, momentami była przewidywalna aż do bólu. Miłość, radość, smutek i śmierć mieszały się w niej tak jak w każdym kasowym filmie – może stąd to porównanie do Love Story?
Tematem tej książki są przede wszystkim emocje – w nieco niedojrzałym i rozchwianym opakowaniu, co powinno zachęcić potencjalnych nastoletnich odbiorców. Jednak i starsi powinni znaleźć w tej książce coś dla siebie, jest tam kilka uniwersalnych prawd, które nie znają limitu wieku. Niestety, tylko kilka.
Autor: Alessandro D′Avenia
Tytuł: Biała jak mleko, czerwona jak krew
Tytuł oryginału: Bianca come il latte, rossa come il sangue
Wydawca: Znak literanova
Data premiery: 3 października 2011
Ilość stron: 312
Oprawa: miękka
Cena: 31,90
Głównym bohaterem jest Leo, typowy szesnastolatek. Uwielbia grać w piłkę i jeździć na swoim skuterze, stoi trochę na bakier z nauką. Jego znakiem rozpoznawczym jest burza blond włosów. Leo świat postrzega przez pryzmat kolorów. Biel oznacza milczenie i pustkę. Niebieski to kolor zarezerwowany dla Silvii, jego najlepszej przyjaciółki, którą w myślach nazywa błękitnym aniołem. Silvia zawsze ratuje go z opresji, pomaga w nauce, zna odpowiedzi na wszystkie dręczące go pytania. Czerwień to rudowłosa Beatrice. Leo podkochuje się w niej, pisze listy miłosne, by w końcu ją poznać. Lecz ich pierwsze spotkanie i wyznanie Leo będzie miało bardzo smutną i ponurą scenerię…
Już pierwsze strony książki nie przekonały mnie do głównego bohatera. Nie wydał mi się on ani ponadprzeciętnie wrażliwy, ani inteligentny – ot, zwykły nastolatek. Z czasem jednak nastąpiła zmiana, gdy skończyłam lekturę Leo był już dla mnie zupełnie inny, choć trochę nierealny. Niektóre jego przemyślenia były bardzo głębokie, inne szalenie płytkie i naiwne. Z jednej strony był niedojrzałym chłopcem zagubionym w świecie techniki, by chwilę potem silić się na wydumane słowa o sensie ludzkiej egzystencji. Ale może właśnie taka jest młodzież…?
Fabuła tej książki nie jest przesadnie skomplikowana. Wydaje mi się, że po obejrzeniu odpowiedniej ilości amerykańskich seriali i komedii romantycznych bez trudu można przewidzieć rozwój fabuły – niestety historia szesnastolatka nie zaskoczyła mnie niczym, momentami była przewidywalna aż do bólu. Miłość, radość, smutek i śmierć mieszały się w niej tak jak w każdym kasowym filmie – może stąd to porównanie do Love Story?
Tematem tej książki są przede wszystkim emocje – w nieco niedojrzałym i rozchwianym opakowaniu, co powinno zachęcić potencjalnych nastoletnich odbiorców. Jednak i starsi powinni znaleźć w tej książce coś dla siebie, jest tam kilka uniwersalnych prawd, które nie znają limitu wieku. Niestety, tylko kilka.
Autor: Alessandro D′Avenia
Tytuł: Biała jak mleko, czerwona jak krew
Tytuł oryginału: Bianca come il latte, rossa come il sangue
Wydawca: Znak literanova
Data premiery: 3 października 2011
Ilość stron: 312
Oprawa: miękka
Cena: 31,90
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Burdel kojarzy się najczęściej z prostytucją i o ile na temat tej drugiej jest wiele publikacji, o tyle na temat domów publicznych pisze się mało. Dlatego dla wielbicieli tej tematyki powstała książka "Historia burdeli" wydana przez wydawnictwo Bellona. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter




























