Jacek Piekara zabiera nas w podróż niezwykle fantastyczną, a jednocześnie realną. Któż z nas nie miał czasami dość swojej pracy, szkoły czy sposobu życia i nie marzył o czymś innym? Niekoniecznie chodzi tu o nierealność, naszego bohatera zadowoliłby drink z palemką na pięknej plaży w atrakcyjnym towarzystwie. Jednak dane mu jest odbyć nieco inną podróż. W swoich snach przenosi się do zupełnie innego świata. Tutaj jest lordem Lanne Lloch l′Annah, Rycerzem Kielichów z dość niecodziennej talii tarota, która ma znacznie więcej właściwości niż talie realnie znane. To właśnie w tym magicznym świecie Lane jest zarówno łotrem jak i bohaterem. Jego czyny osądzane są różnie, zależnie od tego, kto o nich mówi. Przewrotny bard, kochanek dosiadający swojego wiernego smoka niczym rączego rumaka. W szarej rzeczywistości - nikt specjalny. Przeciętny do bólu bohater jednak niespodziewanie spotyka dziwną dziewczynę, która obiecuje mu: "będę śniła dla ciebie".
Książka budzi emocje i czyta się ją bardzo dobrze, zapewne dlatego, że dzieje się w dwóch światach - tym realnym i tym fantastycznym. Częste zmiany rzeczywistości wpływają na treść na plus. Z jednej strony lepiej poznajemy bohatera, z drugiej autor umiejętnie podsyca w nas ciekawość. Sam Lanne jest postacią ciekawą, zabawną i przewrotną jednocześnie. Ponieważ - z racji przebudzeń - nie do końca pamięta swoją przeszłość, możemy ją odkrywać razem z nim. Dialogi są lekkie, a opisy wyważone. Jednak Lanne jest również słabym punktem książki. Czytelnicy mający już do czynienia z cyklem Inkwizytorskim mogliby zarzucić autorowi, że wykorzystał bardzo mocno postać Mordimera Madderina w tworzeniu Rycerza Kielichów. Gdyby Mordimera przenieść do współczesności, pozbawić wiary w jedyną słuszną wiarę i wyłączyć go z organizacji, z którą w pewien sposób się utożsamia, otrzymalibyśmy właśnie lorda Lanne Locha l′Annah. Osobiście nie przeszkadza mi ten mankament. Cenię postać Mordimera, dlatego też od razu polubiłam Lanne. Jest on równie dowcipny, uszczypliwy i nieprzewidywalny jak Inkwizytor. Jednak tutaj historia jest zupełnie inna.
Bardzo podoba mi się tajemniczość i niedomówienia w książce. Mamy talię tarota, która utożsamia osoby, rzeczy i zjawiska. Dowiadujemy się, że może np. przenosić w przestrzeni, jednak nie do końca znamy jej dalsze możliwości. Podobnie jak główny bohater błądzimy po omacku, stopniowo poznając poszczególne elementy układanki. Również relacje Smok - Rycerz są niezwykle plastyczne. Można zauważyć bardzo silne nawiązania do rycerskich relacji z końmi bitewnymi. Mamy do czynienia z zasadą wzajemności, która tak naprawdę decyduje o życiu obojga. Nawet drobny błąd podczas bitwy może kosztować ich życie.
Nowe wydanie Piekary opatrzone jest intrygującą okładką. Mądre smocze oko zdaje się obserwować czytelnika i obiecywać, że także on może przenieść się w ryzykowny, lecz fascynujący świat snu. Miłośnicy "Matrixa" czy filmów komediowych, gdzie bohaterowie przenoszą się w inny czas i miejsce powinni sięgnąć po tę pozycję. Pozostałym radzę zajrzeć chociażby z ciekawości.
Autor: Jacek Piekara
Tytuł: Rycerz Kielichów
Wydawca: Runa
Data wydania: 23 marca 2011 (wydanie II)
Ilość stron: 336
Oprawa: Miękka
Cena: 35,50 zł




więcej »




























