28-01-2011
AAA |
Ocena: 5  4 głosów
Księga Wampirów i Księga Wilkołaków: licho nie śpi
Towarzyszą nam od wieków. Straszne potwory z ciemności. Opiekunowie naszych koszmarów. Wampiry i wilkołaki.

okładki książek

Wampir to demon, napadający nas w nocy. Wysysający krew, symbol życia i śmierci. Dusze, które powróciły z Tamtego świata by nękać żywych. Wampir rodzi się w gniewie. Kiedyś wiedza o krwiopijcach była szeroko rozpowszechniona. W każdej kulturze możemy spotkać interesujące nas wzmianki o tych istotach. Dziś jednak mamy dwa główne źródła wiedzy o nieumarłych – „Drakulę” Brama Stokera i…Hollywood. I obecnie jesteśmy przesiąknięci romantyczno - gotyckimi obrazkami wyłaniających się z mgieł, szlachetnie odzianych arystokratów. Zapomnieliśmy, co nam babki mówiły: że licho nie śpi…

 

Wampir to śmierć. Oczywiście przyjmując tradycyjne rozumienie tej istoty. Jest odpowiedzią na pytanie, co dzieje się po śmierci z ludzką duszą i co się stanie, jeśli nie spotka jej nagroda i życie wieczne. Co wtedy? Albo, co jeśli osoba umarła w gniewie? Czy powróci żądna zemsty? Te pytania pojawiają się w każdej religii i kulturze. I w wielu z nich odnajdujemy podobne odpowiedzi. Książki dr Boba Currana w dość szerokim kontekście prezentuje motyw wampira, bo choć idea jest podobna, mitologia, która obrosła wokół demona jest za każdym razem nieco inna.

 

Niemcy i Austria, kraje kultury Germanii są niemal stworzone dla złowieszczych historii o duchach, wykreowały swojego upiora jak Dziwożony, Tomtiny i  Alpy. To właśnie Alpy rozszarpują swoje całuny i idą krzywdzić żywych. Choć te potwory były starsze od chrześcijaństwa i służyły starym bóstwom, to odstraszać je mógł krucyfiks lub inny uświęcony symbol. Prawdę powiedziawszy, to nie miały one nad nimi żadnej władzy. Warto wspomnieć o prawdziwej gorączce w Austrii, która miała miejsce w latach 30. XVIII wieku. Cmentarze były bezczeszczone przez mieszkańców wsi szukających okrutnych zjaw. Podobna sytuacja miała miejsce w 1755 roku, a w 1790 Kolonię terroryzować  miał Alp pod postacią wielkiego psa o czerwonych oczach. Do XIX wieku zdarzały się ataki na bydło i owce, na ludzi też. Alp to dziwny stwór. Zjawia się różnymi postaciami. Niekiedy przypomina pożerającego martwe ciała zombie, czasem jest atakującym ludzi i zwierzęta wampirem ssącym krew, mleko i spermę. Kiedy indziej przybiera dziwne, straszne kształty.

 

W starożytnych kulturach ciężko było odróżnić demona i wampira. Diabły pijące krew towarzyszyły w miejscach i czasach wojen i chorób. W kulturze Sumerów i Babilończyków wampiry to  powracająca zza światów osoba zamordowana lub ta, która straciła życie w wypadku. Duchy utukku i ekimmu miały materialną postać. Powracały między żywych, ponieważ bóg Irklla nie wpuszczał ich do Domu Ciemności – miejsca, do którego wędrowały zmarli.

 

Aswang na Filipinach zupełnie nie przypomina hrabiego Drakuli. To pokryty łuskami potwór duch osoby, która gwałtownie umarła albo dusza dziecka, zmarłego przy porodzie. Istota przypomina skrzydlatego smoka z trąbą jak u mrówkojada. Za to irlandzkie Drearg-dul są faktycznym gniazdkiem dla najsławniejszego z wampirów.

 

„Księga Wampirów” pełna jest różnych historii o potworach przychodzących w nocy by wysysać krew.

 

Równolegle z publikacją o krwiopijcach ukazała się druga książka Danielsa, ale dotycząca wilkołaków. Wydaje się być dużo ciekawsza, a co ważne, lepiej napisana. Motyw wilkołaka jest dużo bardziej powszechniejszy w kulturach niż  postać wampira. Dlaczego? Ponieważ chodzi o dziką bestię, którą każdy z nas ma w sobie…

 

Wilk jest najstarszym nieprzyjacielem człowieka. To on stawał między nim a jego zwierzyną. Był w odróżnieniu od ludzi urodzonym wojownikiem, maszyną skonstruowaną do zabijania. Wzór godny naśladowania. Co by było, gdyby człowiekowi udało się przejąć choćby część jego umiejętności? W czasach,  kiedy od polowania zależał los całych społeczeństw, cechy wilków były najbardziej pożądane, dlatego ludzie zaczęli udawać,  że są wilkami. Zarzucali wilcze skóry i naśladowali wilcze zachowanie. Czy duchy wilków mogły takich nagrodzić? Owszem, za pośrednictwem szamanów.           

 

Wilk to nie tylko bestia, ale i istota, którą łączy z człowiekiem dużo poważniejsza więź, o których mówią stare legendy, między innymi o wykarmieniu przez wilczycę Romulusa i Remusa, mit o Gilgameszu, legenda o Likaonien. Znamy też „wilkołacze” bóstwa: Anubisa i Fenrira. W chrześcijaństwie pojawia się postać świętego Krzysztofa, przedstawianego z głową psa… Nie mówiąc już o dalekim, zagubionym ludzie psiogłowych i nie mam na myśli oskarżeń wobec bliskowschodnich Żydów i Muzułmanów.

 

Charakterystyczną cechą wilkołaków jest transformacja. Przywdziewając skórę zwierzęcia, człowiek zmieniał się w nie. Berserkerzy wprowadzali się w szał, siejąc na polach bitew śmierć i chaos. Skąd w nich ta moc? Ponoć wchodzili w ich ciała duchy zwierząt. Były to oczywiście dobrowolne opętania. Człowiek stawał się wtedy półzwierzęciem - półczłowiekiem. Przemiana w zwierzę nie dotyczyła jedynie wojowników, ale i niewiasty, ofiary papieskiego Malleus Maleficarum. Dochodzą do tego kulty animistyczne z całego świata. O tych i innych sprawach przeczytanie w dalszej części szkiców w „Księdze Wilkołaków”.

 

Zarówno „Księgę Wampirów” i „Księgę Wilkołaków” czyta się zaskakująco łatwo. Nie ma w nich trudnych zwrotów i teorii, które powodują gwałtowne sprzeciwy. Bliższe są formie opowieści o podobieństwach międzykulturowych i pierwotnym strachu. Ciężko jednak powiedzieć, czy dr Bob Curran ma rację. W książce nie ma ani jednego odnośnika do prac innych naukowców i w rezultacie nie wiadomo, czy na pewno można traktować jego dzieło jako prace naukowe. Musimy zdać się na wiedzę ogólną i Internet. Można tez odnieść wrażenie, że informacje, zwłaszcza w „Księdze Wampirów”, są mocno niekompletne. Nie wiemy, ile zostało w obie prace włożonego wysiłku i poszukiwań. Osobiście czuję się tym oszukany. Podobnie rozczarowują ilustracje, niczym z kolejnych wydań gier RPG wydawnictwa White Wolf, zamiast rycin czy fotografii. Weźmy przykład świętego Krzysztofa. O wiele lepiej ta historia byłaby przyjęta, gdyby obok umieścić ikonę „St. Christopher” z Muzeum Bizantyńskiego w Atenach niż rysunki przypominające setki innych w Internecie.

 

Polecam publikacje jedynie maniakom tematu, którzy chcieliby odnieść swoją obecną wiedzę do tego, co zgromadził doktor Curran. Być może niejednego z Was to zainteresuje. Jednak według mnie temat został jednak potraktowany po macoszemu i w sposób, który dla mnie jest nieakceptowany w pracy naukowej. Doktor Curran Ameryki nie odkrył, ale ignoruje dotychczasowe osiągnięcia badaczy kultury i mitu.




Autor: Bob Curran
Tytuły: Księga wilkołaków/ Księga Wampirów
Tytuły oryginalne: Werewolves/ Vampires
Tłumaczenie: Julita Mastalerz
Wydawca: Verbum Nobile
Data wydania: 25 października 2010
Kategoria: popularnonaukowe
Liczba stron: 184/ 200
Cena: 26,00 zł

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Burdel kojarzy się najczęściej z prostytucją i o ile na temat tej drugiej jest wiele publikacji, o tyle na temat domów publicznych pisze się mało. Dlatego dla wielbicieli tej tematyki powstała książka "Historia burdeli" wydana przez wydawnictwo Bellona.  >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>

14 maja 2012. Prezentujemy Wam inspirujące cytaty znanych twórców kultury. >>

Każdego z nas dopada myśl o nieuchronnym końcu naszego życia. Rafleksja ta budzi się, spowodowana upływem czasu oraz wydarzeniami, które budują nasze życie, a tym samym nas samych... >>

Świetnie napisany reportaż pokazujący co najmniej dziewięć ścieżek wiary i dziewięć historii życia. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS