Autor: Kamil Mirkowicz
04-10-2010
Palindromy Tadeusza Morawskiego
Nipson anomemata me monan opsin.
Z palindromami spotkałem się po raz pierwszy w szkole podstawowej, kiedy to odkryłem, że wyraz „kajak” czytany od tyłu, daje ten sam wyraz wynik (w odróżnieniu od takiej np. „łódki”). Jaka była moja radość, kiedy przyszedłem do domu i oznajmiłem mojej siostrze, że ona też jest palindromem (mając na myśli jej imię – „Ada”).
Potem wynalazłem jeszcze kilka palindromów: „oko”, „Ala” (moja mama), „Anna” (moja druga siostra - ale mi palindromów w rodzinie wyrosło!), „PKP”, a nawet liczbowych (ale byłem z siebie dumny); 11, 22, 33, 44, 279972, itd. Oczywiście były to takie mało zobowiązujące dziecięce zabawy. Skąd mogłem wiedzieć, że z palindromów można układać całe zdania? Co prawda brzmią dziwnie, ale mają sens.
W tym miejscu do akcji wkracza Tadeusz Morawski. Mistrz palindromów i ich największy propagator w Polsce! Nie tylko je zbiera, ale i tworzy. Jest autorem wielu artykułów na ich temat oraz zbiorów poetyckich.
Sam miałem przyjemność zostać przez niego zaproszony na rozmowę o palindromach, pokazał mi jak je tworzy oraz pochwalił się słusznie swoimi osiągnięciami.
Ciężko jednak pisać o palindromach, kiedy „obok siedzi” autorytet. Ich historię i wpływ na kulturę autor dokładnie już opisał we wstępach do każdej z podarowanych mi książek. Ja mogę jedynie zachęcić do ich poznania. Ostrzec muszę, że nie jest łatwo je czytać na raz – próbowałem i przyznaję, że po pewnym czasie, mimo zachwytu, byłem zmęczony. Nie muszę ukrywać, że najlepiej bawiłem się przy nieco… niegrzecznych wierszykach.
„Rada dama sama da dar.” albo „Ech, chce i co piąty z Zytą. I pociech chce!”
Nie mówiąc już o:
„Adela rai mu umiar, ale da
Adela atomowo mota - ale da
Adela i wabi i bawi, ale da”
Wolę jednak jak wesołość dopada i kilku niewiast (w wersji skróconej):
„mera Hela, Ala, Wanda, ładna Wala – ale harem”
Palindromy nie były tylko dziecięcą zabawą, ale ponoć też miały zastosowanie magiczne. Widząc jakie symbole dziś są domeną czarów i religii, to nie trudno dojść do takiego wniosku, a kiedy poparte to jest historycznymi źródłami… Nipson anomemata me monan opsin*. W każdym razie narodziły się w świecie antycznym i przetrwały one do naszych czasów jako przyjemna zabawa umysłowa i żart słowny. A czasem – jak w przykładach moich pierwszych palindromów, jako część naszego języka.
Każdy język ma swoje indywidualne palindromy, których nie da się przetłumaczyć na nasz język. Choć istnieje rzadki wyjątek (który jest jednocześnie najsławniejszym angielskim palindromem), o którym Morawski wspomina:
„Madam, I′m Adam”
Co można tłumaczyć jak: „Madam, otom Adam”.
Z czterech otrzymanych tomików z palindromami, najbardziej przydatna w zrozumieniu tego, czym jest to dziwne językowe zjawisko, jest „A kilku tu klikA”. Mamy w niej mały poradnik tworzenia palindromów. Jest też niedługa, ale wstępnie wyczerpująca temat ich historia. Do tego kilka bardzo sympatycznych zabaw słowami. Za to jeśli szukacie nie tylko językowych zabaw, ale i erotycznych figlów, to „Aga naga” idealnie może zadowolić.
Jeśli temat was zainteresował to polecam prowadzoną przez Morawskiego stronę palindromy.pl.
A na koniec…
Iks w aromat – a kod leci
Iksa loguj – Ada zleci
i cel zadaj u golaski
i cel – do kata Morawski.
* Zmyj grzechy, nie tylko twarz.
Autor: Tadeusz Morawski
Tytuł: Raz czart - raz czar, wyd. 2009 r.
A kilku tu klika, wyd 2010 r.
Żartem dano nadmetraż, wyd. 2008 r.
Aga naga, wyd. 2009 r.
Wydawca: Sorus
Kategoria: tomik poetycki
Potem wynalazłem jeszcze kilka palindromów: „oko”, „Ala” (moja mama), „Anna” (moja druga siostra - ale mi palindromów w rodzinie wyrosło!), „PKP”, a nawet liczbowych (ale byłem z siebie dumny); 11, 22, 33, 44, 279972, itd. Oczywiście były to takie mało zobowiązujące dziecięce zabawy. Skąd mogłem wiedzieć, że z palindromów można układać całe zdania? Co prawda brzmią dziwnie, ale mają sens.
W tym miejscu do akcji wkracza Tadeusz Morawski. Mistrz palindromów i ich największy propagator w Polsce! Nie tylko je zbiera, ale i tworzy. Jest autorem wielu artykułów na ich temat oraz zbiorów poetyckich.
Sam miałem przyjemność zostać przez niego zaproszony na rozmowę o palindromach, pokazał mi jak je tworzy oraz pochwalił się słusznie swoimi osiągnięciami.
Ciężko jednak pisać o palindromach, kiedy „obok siedzi” autorytet. Ich historię i wpływ na kulturę autor dokładnie już opisał we wstępach do każdej z podarowanych mi książek. Ja mogę jedynie zachęcić do ich poznania. Ostrzec muszę, że nie jest łatwo je czytać na raz – próbowałem i przyznaję, że po pewnym czasie, mimo zachwytu, byłem zmęczony. Nie muszę ukrywać, że najlepiej bawiłem się przy nieco… niegrzecznych wierszykach.
„Rada dama sama da dar.” albo „Ech, chce i co piąty z Zytą. I pociech chce!”
Nie mówiąc już o:
„Adela rai mu umiar, ale da
Adela atomowo mota - ale da
Adela i wabi i bawi, ale da”
Wolę jednak jak wesołość dopada i kilku niewiast (w wersji skróconej):
„mera Hela, Ala, Wanda, ładna Wala – ale harem”
Palindromy nie były tylko dziecięcą zabawą, ale ponoć też miały zastosowanie magiczne. Widząc jakie symbole dziś są domeną czarów i religii, to nie trudno dojść do takiego wniosku, a kiedy poparte to jest historycznymi źródłami… Nipson anomemata me monan opsin*. W każdym razie narodziły się w świecie antycznym i przetrwały one do naszych czasów jako przyjemna zabawa umysłowa i żart słowny. A czasem – jak w przykładach moich pierwszych palindromów, jako część naszego języka.
Każdy język ma swoje indywidualne palindromy, których nie da się przetłumaczyć na nasz język. Choć istnieje rzadki wyjątek (który jest jednocześnie najsławniejszym angielskim palindromem), o którym Morawski wspomina:
„Madam, I′m Adam”
Co można tłumaczyć jak: „Madam, otom Adam”.
Z czterech otrzymanych tomików z palindromami, najbardziej przydatna w zrozumieniu tego, czym jest to dziwne językowe zjawisko, jest „A kilku tu klikA”. Mamy w niej mały poradnik tworzenia palindromów. Jest też niedługa, ale wstępnie wyczerpująca temat ich historia. Do tego kilka bardzo sympatycznych zabaw słowami. Za to jeśli szukacie nie tylko językowych zabaw, ale i erotycznych figlów, to „Aga naga” idealnie może zadowolić.
Jeśli temat was zainteresował to polecam prowadzoną przez Morawskiego stronę palindromy.pl.
A na koniec…
Iks w aromat – a kod leci
Iksa loguj – Ada zleci
i cel zadaj u golaski
i cel – do kata Morawski.
* Zmyj grzechy, nie tylko twarz.
Autor: Tadeusz Morawski
Tytuł: Raz czart - raz czar, wyd. 2009 r.
A kilku tu klika, wyd 2010 r.
Żartem dano nadmetraż, wyd. 2008 r.
Aga naga, wyd. 2009 r.
Wydawca: Sorus
Kategoria: tomik poetycki
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Zastanawialiście się kiedyś, kim jest i co robi osoba stojąca obok w Was w kolejce sklepowej? Jeśli tak, to "Marzyciele i Pokutnicy" rozwinie Waszą ciekawość jeszcze bardziej… >>

Burdel kojarzy się najczęściej z prostytucją i o ile na temat tej drugiej jest wiele publikacji, o tyle na temat domów publicznych pisze się mało. Dlatego dla wielbicieli tej tematyki powstała książka "Historia burdeli" wydana przez wydawnictwo Bellona. >>

Nie było Cię na Warszawskich Targach Książki? Nic straconego - końcówka maja to świetna okazja do nadrobienia zaległości. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

"Czy możliwe jest ŻYCIE przed śmiercią?" to książka zachęcająca do dokonania wglądu we własne życie i do podążenia drogą harmonii, która jest tak potrzebna w dzisiejszym życiu. Zapraszamy więc do konkursu z tą pozycją.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter



























