08-09-2010
AAA |
Ocena: 5  3 głosów
Juliet, naga recenzja książki
O mających obsesję crowe′logach, zapomnianym muzyku i kobiecie, która zmarnowała piętnaście lat na życie w nudnym miasteczku z jeszcze nudniejszym mężczyzną.

Juliet, naga

Wyobraźcie sobie, że ukochana osoba proponuje Wam wyjazd do Peru. Ale zamiast zwiedzania Limy, Machu Picchu i moczenia stóp w jeziorze Titicaca, co zapewne pierwsze przyszłoby na myśl turyście z odległego kontynentu, podążacie szlakiem jakiegoś zapomnianego, mającego pięć minut sławy dwadzieścia lat temu piosenkarza. Zamiast atrakcji turystycznych odwiedzacie osiedlowe sklepiki, w których robił zakupy, weterynarza, który leczył jego świnkę morską albo klub, w którym poznał jedną ze swoich żon. A co najważniejsze: guzik Was to obchodzi.

 

Właśnie wcieliliście się w postać Annie, bohaterki książki Nicka Hornby. Tylko zamiast do Peru jej stuknięty chłopak fanatycznie wielbiący Tuckera Crowe’a zabrał ją do Stanów, gdzie zamiast sklepów, weterynarzy i klubów odwiedził toaletę, z której korzystał Crowe po koncercie i wkradł się do domu kobiety, która była niegdyś jego muzą. Nienormalne? Nie bardziej niż to, że chłopak Annie należy do kilkunastoosobowej garstki osób, która godzinami analizuje na specjalnie stworzonej ku temu stronie teksty piosenek wokalisty, obsesyjnie starając się ustalić, gdzie obecnie znajduje się ich muzyczny bóg. Pewnego dnia Duncan otrzymuje z wytwórni płytę zatytułowaną "Juliet, naga", na której znajdują się pierwotne, niestudyjne wersje piosenek z płyty, dzięki której Tucker zdobył - ograniczoną, ale zawsze - popularność. Annie, nie rozumiejąc czym zachwyca się jej chłopak, postanawia zrecenzować płytę i zamieścić tekst na stronie Duncana. Recenzja zdobywa uznanie samego Crowe′a, który zdając sobie sprawę, że był pozbawionym geniuszu muzykiem zupełnie nie rozumie szumu wokół swojej osoby, podsycanego w odległej Anglii przez czołowego crowe′loga. Między Annie i Tuckerem zaczyna tworzyć się nić zrozumienia, która szybko przeradza się w niezwykle gruby sznur sympatii. I to nic, że kobieta ma w domu nawiedzonego chłopaka, a piosenkarz żonę, trzy eks i czwórkę dzieci. Najważniejsze, że mają sprzyjające okoliczności, aby poznać się osobiście.

 

Jak możecie się domyślić wizyta idola Duncana w kilkutysięcznym miasteczku musi nieść ze sobą serię zabawnych zdarzeń. I niesie - tym bardziej, że Duncan, podobnie jak inni crowe′logowie jest przekonany, że Tucker jest zarośniętym, starym, zdziwaczałym odludkiem, który rzucił się z pięściami na swojego fana, chcącego zrobić mu zdjęcie. Humor sączy się już od pierwszych stron, kiedy poznajemy bohaterów fotografujących toaletę do ostatnich słów napisanych przez jednego z internautów. Fanatyzm i obsesja Duncana same w sobie są źródłem uśmiechu - mężczyzna wykreowany został na nieudolnego, gapowatego, wręcz upośledzonego społecznie człowieka, który nie wie jak żyć bez Tuckera. Książkę wypełnia nie tyle komizm słowny, co sytuacyjny - autor sprawnie i realistycznie opisuje wydarzenia nie stroniąc od potoczyzmów i wulgaryzmów, zgrabnie wplatanych w usta rozemocjonowanych bohaterów.

 

Lekka, zabawna książeczka? Też, jednak nie sposób nie zauważyć przesłania, które w zabawną otoczkę ubrał Nick Hornby. Autor poprzez kreacje bohaterów dzieli się z czytelnikiem refleksją dotyczącą spełnienia, samorealizacji i prowadzenia spokojnego, bezpiecznego, aczkolwiek nudnego życia. Uświadamia nam, że spalenie długo budowanych mostów może nieść ze sobą ulgę i jednocześnie szansę na ekscytujące życie; że mając na koncie często haniebną przeszłość, niemałą liczbę romansów i kilka nieudanych związków, wciąż mamy możliwość ustabilizowania się i odnalezienia tej jednej jedynej połówki. Przede wszystkim zaś mówi nam, że nie warto ignorować przypadku i zbiegu okoliczności - los wie co robi.

 

"Juliet, naga" to optymistyczna, zabawna powieść o szczęściu, za którym stoi miłość, dziecko, taniec, muzyka czy toaleta, z której korzystał jeden z mamutów muzyki rockowej. O szczęściu, które nie jest trudne do uzyskania, kiedy jest się otwartym na świat, ludzi i technikę. Nie jest to jednak jedna z tych książek, krzyczących "doceń to, co masz", ale pozbawiona charakteru moralizatorskiego, lekka, przyjemna historia jednej znajomości, która niesie za sobą pewną instrukcję życia i cykl zasad "jak nie zostać palantem" (oczywiście na przykładzie Duncana). Idealna nie tylko dla fanów muzyki.

 

Autor: Nick Hornby

Tytuł: Juliet, naga

Tytuł oryginalny: Juliet, naked

Wydawca: Nowa Proza

Data wydania: 8 września 2010

Kategoria: Powieść

Liczba stron: 336

Oprawa: Miękka

Cena: 32,00 zł

wykop.pl gwar.pl twitter.com blip.pl flaker.pl digg.com facebook.com
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najczęściej czytane
Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu.  >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek.  >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Na początku miesiąca przyznano Nagrodę DONGA. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki.  >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

23 maja 2012. Prezentujemy Wam inspirujące cytaty znanych twórców kultury. >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>

Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy
Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »

Zaproś do stacji znajomych
Newsletter
Copyright © 2009-2012 StacjaKultura.plReklama|Kontakt|Mapa serwisu|Polityka prywatności|Zasady korzystania z serwisu|Partnerzy|RSS