Autor: Kamil Mirkowicz
30-07-2010
Początek nieszczęść królestwa recenzja książki
Robert Foryś objawił się polskiemu czytelnikowi książką „Za garść czerwońców” wydaną przez SuperNOWĄ, a teraz wraca w dzięki Fabryce Słów z książką „Początek Nieszczęść Królestwa”.
Autor urodził się w latach siedemdziesiątych w Warszawie. Z wykształcenia archeolog, a z zainteresowania historyk. Na studiach, jak głosi notka wydawnicza, zajął się słowiańską i bałtowską demonologią i obrzędami magicznymi. Ponoć cynik. Od razu czuć, skąd się wziął jego główny bohater…
Nie wiem czemu, ale porucznik Joachim Hirsz, instygator królewski, przypomina mi mroczniejszą wersję Hana Solo (z czasów, kiedy to ON strzelił pierwszy – jeśli wiecie o co mi chodzi). Jest antypatyczny, cyniczny i chamski. Nie drgnie mu oko, kiedy badając trupa zagarnie nieco złociszy do swojej sakiewki. Jest kombinatorem i cwaniakiem, ale nie dającym się nie lubić. Zostaje wplątany w dochodzenie przyczyny kryjącej się za tajemniczymi morderstwami w Warszawie i od razu daje się poznać jako świetny śledczy… z nieco niestandardowym sposobem pracy.
Trzeba przyznać, że facet sprawnie posługuje się piórem. Jego opisy nie nudzą, do tego świetnie balansują (w odpowiednich scenach) na granicy wulgarnej bezpośredniości, a lekkością domysłu. Prawdą jest, że Foryś nie wybija się ponad normę, którą raczą nas już od pewnego czasu wyrobieni już i doskonale znani pisarze, ale to nie znaczy, że nie jest na dobrej drodze, by być lepszy! Wróżę mu więc rychłe dołączenie do klubu, w którym już dawno rozsiedli się (zasłużenie) Grzędowicz, Pilipiuk czy Kres.
Na szczęście Foryś nie zajmuje się polską powieścią współczesną, a wybrał bardziej romantyczne dla nas czasy. Sarmacja. Wielka korona polska. Powstanie Chmielnickiego… ojć! Tu już zaczyna boleć. W każdym razie akcja dzieje się w czasach żupanów i szabel, choć werwą i dynamiką przypomina powieści płaszcza i szpady. Bardzo podoba mi się takie podejście!
Jeśli uważacie, że królem polskiej literatury pop-historycznej fantasy jest Komuda, i kochacie go za to, to powinniście poznać też jego dwór. Robert Foryś, choć nie ma na koncie wielu książek, śmiało kroczy ku przyszłości, w której będzie wymieniany po kolejnych znanych nazwiskach młodej fantastyki. I pamiętajcie – diabeł nie śpi!
Nie wiem czemu, ale porucznik Joachim Hirsz, instygator królewski, przypomina mi mroczniejszą wersję Hana Solo (z czasów, kiedy to ON strzelił pierwszy – jeśli wiecie o co mi chodzi). Jest antypatyczny, cyniczny i chamski. Nie drgnie mu oko, kiedy badając trupa zagarnie nieco złociszy do swojej sakiewki. Jest kombinatorem i cwaniakiem, ale nie dającym się nie lubić. Zostaje wplątany w dochodzenie przyczyny kryjącej się za tajemniczymi morderstwami w Warszawie i od razu daje się poznać jako świetny śledczy… z nieco niestandardowym sposobem pracy.
Trzeba przyznać, że facet sprawnie posługuje się piórem. Jego opisy nie nudzą, do tego świetnie balansują (w odpowiednich scenach) na granicy wulgarnej bezpośredniości, a lekkością domysłu. Prawdą jest, że Foryś nie wybija się ponad normę, którą raczą nas już od pewnego czasu wyrobieni już i doskonale znani pisarze, ale to nie znaczy, że nie jest na dobrej drodze, by być lepszy! Wróżę mu więc rychłe dołączenie do klubu, w którym już dawno rozsiedli się (zasłużenie) Grzędowicz, Pilipiuk czy Kres.
Na szczęście Foryś nie zajmuje się polską powieścią współczesną, a wybrał bardziej romantyczne dla nas czasy. Sarmacja. Wielka korona polska. Powstanie Chmielnickiego… ojć! Tu już zaczyna boleć. W każdym razie akcja dzieje się w czasach żupanów i szabel, choć werwą i dynamiką przypomina powieści płaszcza i szpady. Bardzo podoba mi się takie podejście!
Jeśli uważacie, że królem polskiej literatury pop-historycznej fantasy jest Komuda, i kochacie go za to, to powinniście poznać też jego dwór. Robert Foryś, choć nie ma na koncie wielu książek, śmiało kroczy ku przyszłości, w której będzie wymieniany po kolejnych znanych nazwiskach młodej fantastyki. I pamiętajcie – diabeł nie śpi!
Tytuł: Początek nieszczęść królestwa. Initium Calamitatis Regni
Autor: Robert Foryś
Wydawca: Fabryka Słów
Data wydania: czerwiec 2010
Kategoria: Fantastyka
Liczba stron: 312
Oprawa: miękka
Cena: 29,90 zł
Podobne materiały
Skomentuj
komentarzy (0)
Kod obrazkowy:
Pseudonim (maksymalnie 50 znaków)
Można wpisać maksymalnie 2000 znaków. Pozostało 2000 znaków.
Najnowsze zdjęcia
Najczęściej czytane

Powracamy do naszej standardowej formuły, czyli raz w miesiącu aktualizacja SK PLUS. Dzięki temu możemy dla Was uzbierać więcej ciekawych pozycji. Zobaczcie, co przygotowaliśmy dla Was w tym miesiącu. >>

Wielkimi krokami zbliża się ostatni weekend maja i właśnie w te dni w Warszawie na Rynku Mariensztackim odbędzie się trzecia edycja Warszawskiego Kiermaszu Książek. >>

Ostatnio jakoś tak często piszemy o miłości w szerokim tego słowa znaczeniu. Nie mogliśmy więc przejść obojętnie obok dzieła „Królewska nierządnica”. >>

Meksykański twórca zmarł w wieku 83 lat. Był nazywany „trzecim tenorem” wśród największych pisarzy Ameryki Łacińskiej, który zdobył sławę zarówno dzięki powieściom, jak i esejom poświęconym polityce i kulturze. >>

Znajdą się wśród nas wielbiciele książek, którzy wielbią je totalnie, a zapach tuszu, papieru i kleju stanowi symfonię doznań. Ten aromat został zamknięty w ...perfumach. Drodzy Czytelnicy, oto perfumy o zapachu książki. >>

Globalizacja? Homogenizacja kultury? Kreolizacja? To nazwy współczesnych zjawisk, które dotyczą każdego z nas – czy są jeszcze osoby, które nie korzystają z Internetu? Przedstawiamy naukowy rzut okiem na to, jak poszukujemy nowych form komunikacji, porzuc >>

"Pomnik Cesarzowej Achai", to lektura, która diablo wciąga. Czytelnik nie jest się w stanie nudzić. Nawet spowolnienia akcji mają tyle smaczków, że z pewnym pośpiechem przewracamy kolejne strony. Mamy tutaj wszystko, za co pokochaliśmy "Achaję". >>

W dzisiejszym artykule rozgryzamy fenomen tabloidów. Przez część osób tak chętnie czytanych, przez część traktowanych z szyderstwem. Tabloidy budzą emocje i bywa, że czytamy je innym przez ramię. Dlaczego tak się dzieje? Poniżej próbujemy dać odpowiedź. >>
Ostatnie komentarze
Najnowsze konkursy

Dom rozkoszy podoba Wam się to jedno z wielu określeń burdeli. Dzięki nowej książce wydawnictwa Bellona można poznać ich dokładną historię. My zaś mamy dla Was trzy książki o tej tematyce, które możecie wygrać w naszym konkursie.
więcej »
więcej »
Zaproś do stacji znajomych
Newsletter

























